Gruzińska państwowa stacja telewizyjna poinformowała, że w sobotę doszło do starcia między policją a protestującymi przeciwko LGBTQ. Do zamieszek doszło w Lisi Wonderland na przedmieściach stolicy kraju, gdzie miało odbyć się wydarzenie zamknięte.

Organizatorzy festiwalu Tbilisi Pride poinformowali, że zostali zmuszeni do odwołania wydarzenia i ewakuacji.

"Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Gruzji po raz kolejny zaniedbało ochronę nas przed brutalnymi skrajnie prawicowymi grupami i pozwoliło tłumom uniemożliwić nam korzystanie z naszej wolności słowa i zgromadzeń, nawet w miejscach prywatnych" - przekazali organizatorzy wydarzenia.

Na publikowanych w internecie nagrania widać było starcia między funkcjonariuszami policji a protestującymi przeciwko LGBTQ. Protestujący na miejscu spalili również flagę organizatorów festiwalu.

Organizacja Tbilisi Pride oskarżyła gruziński rząd o zaaranżowanie i koordynację działań z powiązaną z Rosją, skrajnie prawicową grupą Alt Info.

Wiceminister spraw wewnętrznych Alexander Darakhvelidze powiedział dziennikarzom, że wydarzenie było trudne do opanowania dla policji ze względu na jego lokalizację.

- Protestującym udało się znaleźć... sposoby na wejście na teren imprezy, ale udało nam się ewakuować uczestników i organizatorów - przekazał. - Nikt nie ucierpiał podczas incydentu, a policja podejmuje teraz działania w celu ustabilizowania sytuacji - dodał.