Onet.pl przypomina, że w projekcie Fundacji Życie i Rodzina głównym punktem jest zakaz organizowania parad równości. Niezgodne z prawem mają być wszelkie manifestacje, których celem jest: kwestionowanie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, propagowanie związków partnerskich, małżeństw jednopłciowych, adopcji i przysposobienia dzieci przez pary jednopłciowe czy innej niż heteroseksualna orientacji płciowej - wynika z zapisów projektu.

Autorzy projektu przekonują, że parady równości to "ekshibicjonizm, publiczne zgorszenie, profanacje, prowokacje, lżenie symboli katolickich, kleru i świeckich wiernych, ośmieszanie godła, flagi i innych symboli narodowych".

Na stronie internetowej informują, że "w trakcie parad dochodzi też do rekrutacji dzieci i młodzieży do politycznego ruchu LGBT, a same parady są zawsze źródłem niepokojów społecznych".

"Projekt #StopLGBT ma doprowadzić do tego, aby konstytucyjna zasada ochrony rodziny była uwzględniona w praktyce przeprowadzania zgromadzeń publicznych. Aby publiczna przestrzeń była wolna od homopropagandy, a obywatele nie musieli oglądać odrażających widowisk na swoich ulicach" - czytamy na stronie Fundacji Życie i Rodzina.

Zgodnie z projektem ustawy, zakazane powinno być również promowanie "płci jako bytu niezależnego od uwarunkowań biologicznych" oraz "rozwiązań prawnych mających na celu uprzywilejowanie związków osób tej samej płci".

Autorzy projektu chcą zabronić w trakcie zgromadzeń:

- wykorzystywania symboli religijnych oraz przedmiotów związanych z praktykowaniem obrzędów religijnych w sposób mogący obrazić uczucia religijne innych osób, w tym poprzez ich artystyczne przetworzenie

- posiadania i wykorzystywania jakichkolwiek przedmiotów o erotycznym lub seksualnym charakterze, w szczególności przedmiotów imitujących narządy rozrodcze

- uczestnictwa nago

- uczestnictwa w przebraniach o erotycznym lub seksualnym charakterze

Czytaj także:

Fundacja Kai Godek zbiera podpisy pod ustawą #StopLGBT