Prócz zakazania operacji, zakazano również wprowadzania zmian płci w dokumentach państwowych. Przewodniczący Dumy, Wiaczesław Wołodin przekazał iż podjęcie ustawy ma na celu "ochronę naszych obywateli i dzieci". Co więcej, polityk powiedział, że operacje korektujące płeć stanowią zagrożenie dla narodu i są drogą do jego degeneracji.
- Jesteśmy jedynym europejskim krajem, który sprzeciwia się temu wszystkiemu, co dzieje się w Stanach, w Europie i robi wszystko, by ratować rodziny i tradycyjne wartości. I musimy zrozumieć, że nie będzie żadnej przyszłości, jeśli nie przyjmiemy prawa, jeśli nie zakażemy zmiany płci - powiedział Wołodin podczas debaty w parlamencie.
Projekt ustawy zakłada również zakaz adopcji dzieci przez osoby, które przeszły tego rodzaju operację w przeszłości, a także unieważnienie małżeństwa, w przypadku, gdy jeden z małżonków przeszedł takie leczenie.
Czytaj więcej
Prezydent Rosji Władimir Putin polecił Ministerstwu Zdrowia Federacji Rosyjskiej utworzenie instytutu do badania „zachowań społecznych” osób homose...
Przepisom sprzeciwiła się Julia Aloszyna, jedyna polityk Rosji, która poinformowała świat o swojej transpłciowości, jej zdaniem jest to kolejne narzędzie do represjonowania już i tak ograniczonej w prawach rosyjskiej społeczności LGBTQ. Zgodnie z obowiązującymi już przepisami, jakiekolwiek wyrażanie lub przedstawianie kultury LGBTQ w przestrzeni publicznej jest karane - grzywną do 400 000 rubli, czyli ponad 17 500 złotych lub 5 mln rubli w przypadku organizacji, co stanowi prawie 220 tysięcy złotych.