Rodzice i opiekunowie osób niepełnosprawnych protestują w Sejmie od 18 kwietnia. Domagają się zrównania wysokości renty socjalnej z najniższą emeryturą i rentą z ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku dla osób niepełnosprawnych, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po osiągnięciu pełnoletności. Dodatek miałby według nich docelowo wynosić 500 zł miesięcznie.

W czwartek z protestującymi w Sejmie spotkała się Pierwsza Dama - Agata Kornhauser-Duda.

Przeczytaj » Agata Duda rozmawiała z protestującymi w Sejmie

"Referendum konstytucyjne Andrzeja Dudy może kosztować nawet 120 mln zł. To 600 zł jednorazowego dodatku dla wszystkich niepełnosprawnych dzieci w Polsce" - wskazał na Twitterze Ryszard Petru, były przewodniczący Nowoczesnej, nawiązując do ogłoszenia przez prezydenta zamiaru przeprowadzenia referendum ws. zmian w Konstytucji 10 i 11 kwietnia.

Dowiedz się więcej » Prezydent nie rezygnuje z referendum. Nie ma pytań, jest data

"Zamiast wydawać miliony na nikomu niepotrzebne referendalne fanaberie konstytucyjne Andrzeja Dudy, lepiej pomyśleć o zabezpieczeniu podstawowych potrzeb osobom niepełnosprawnym i ich opiekunom. Państwo PiS i jego funkcjonariusze - zimni polityczni cwaniacy bez serca" - ocenił z kolei Krzysztof Mieszkowski, poseł Nowoczesnej.

W innym tweecie Mieszkowski nazwał "totalnym absurdem" ogłaszanie referendum konstytucyjnego przez Andrzeja Dudę, który - jego zdaniem "wielokrotnie złamał Konstytucję".