29 stycznia przyszłego roku Sąd Rejonowy w Warszawie ma rozpatrzyć wnioski formalne w sprawie oskarżonych dziewięciorga autorów i wykonawców stanu wojennego, w tym Wojciecha Jaruzelskiego, Czesława Kiszczaka i Stanisława Kani.

W kwietniu tego roku, ponad 25 lat po wprowadzeniu stanu wojennego, zostali oni oskarżeni przez pion śledczy IPN w Katowicach – podało wczoraj Radio RMF.

Nie wiadomo na razie, kiedy można się spodziewać wyznaczenia terminu rozpoczęcia samego procesu. Może nie dojść do tego szybko, bo podsądni są w podeszłym wieku i najprawdopodobniej będzie trzeba skierować ich na badania lekarskie.

Tymczasem Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie zaapelowało wczoraj do marszałka Sejmu oraz szefów klubów parlamentarnych PO i PiS o niezwłoczne skierowanie do dalszych prac legislacyjnych pakietu ustaw dezubekizacyjnych. Na apel odpowiedział PiS, który przygotował trzy projekty ustaw: dezubekizacyjnej, o usunięciu komunistycznych symboli oraz o ochronie miejsc pamięci. – Będą służyć przywróceniu elementarnej sprawiedliwości – uważa szef Klubu PiS Przemysław Gosiewski.

Projektów tych raczej nie poprze PO. – Nie ma w tej chwili klimatu społecznego do podjęcia takich tematów – mówi „Rz” poseł Jarosław Gowin (PO).

Oryginalne obchody rocznicy wprowadzenia stanu wojennego przygotowano w Warszawie. Akcję „Młodzi pamiętają” zorganizowała Fundacja Odpowiedzialności Obywatelskiej.

Specjalny tramwaj jeździł ulicami Poznania. Młodzież z VI LO przebrana za ZOMO demonstrowała, jak aparat PRL rozprawiał się z opozycją. Rozdawano też przechodniom okolicznościowe ulotki. W całym kraju odprawiano msze w intencji ofiar stanu wojennego i otwierano wystawy.

Po raz kolejny wróciło pytanie, czy Polsce groziła wtedy interwencja wojsk radzieckich. – W grudniu 1981 roku nie było takiego niebezpieczeństwa – powiedział prof. Andrzej Paczkowski podczas prezentacji publikacji IPN „Przed i po 13 grudnia”, która odbyła się w stolicy.