- Są takie momenty w życiu że poza partyjnym politycznym interesem powinno być przekonanie, że decyzję powinniśmy podejmować wspólnie, bez politycznych różnic - mówił Schetyna.
Jak dodał dziś "wszyscy powinni ustalić jak wybory przenieść aby pozwoliły prowadzić normalną, otwartą kampanię wyborczą". - To jest możliwe. Na pewno nie jest możliwe zorganizowanie ich w maju - dodał były przewodniczący PO.
Schetyna podkreślił, że "wszystko rozstrzygnie się 7 maja", gdy nowelizacja Kodeksu wyborczego, która w wersji przyjętej przez Sejm umożliwia przeprowadzenie powszechnych wyborów korespondencyjnych, wróci do niższej izby parlamentu z Senatu.
- To jest "sprawdzam" dla całego projektu Jarosława Gowina, jego partii, jego parlamentarzystów czy to wystarczy, aby to szaleństwo powstrzymać. Nie przesądzam dzisiaj tego rozstrzygnięcia - mówił Schetyna tłumacząc, że wszystko zależy od tego ilu posłów Porozumienia zagłosuje przeciw wyborom korespondencyjnym.
Były lider PO mówił też, że Polska powinna zrobić wszystko, by "by nie iść scenariuszem węgierskim - gdzie rządząca partia ma 55 proc. a następna ma 12 proc.". - To jest koniec demokracji - ostrzegał.