Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaką kwotę Polska przeznaczyła na finansowanie systemu Starlink dla Ukrainy i do kiedy obowiązują obecne umowy.
  • Czym różni się cywilny Starlink od wojskowego systemu StarShield i co stało za niedawnymi problemami z łącznością.
  • Jaka jest perspektywa dalszego finansowania projektu przez polski rząd po wygaśnięciu obecnych zobowiązań.

Wyłączyli czy nie wyłączyli? W ostatnich dniach przedstawiciele rządu ukraińskiego publicznie twierdzili, że funkcjonalność systemu łączności satelitarnej została ograniczona przy prędkościach powyżej 160 km/h.

By zrozumieć, co się wydarzyło, warto pamiętać, że system Starlink jest przeznaczony wyłącznie do wykorzystania cywilnego i od dawna ma ograniczenia dla obiektów poruszających się z prędkością powyżej 160 km/h. Za ten system odpowiada firma SpaceX związana z Elonem Muskiem. Jest też system StarShield, który jest przeznaczony do wykorzystania militarnego. Za niego odpowiada Pentagon i administracja amerykańska. To ten drugi system jest z założenia używany przez żołnierzy ukraińskich do atakowania celów militarnych.

Czytaj więcej

Błąd policji po podpaleniu Starlinka. Wypuszczono rosyjskich sabotażystów

Polska finansuje Starlinki dla Ukrainy

Obecnie trudno wyjaśnić, co faktycznie było przyczyną zwolnienia przesyłu danych – czy było to działanie intencjonalne po stronie amerykańskiej, czy np. aktualizacja systemu, która mogła mieć wpływ na całą sytuację. W każdym razie, Mychajło Fedorow, były minister obrony Ukrainy, publicznie dziękował za to, że ta łączność na obiektach poruszających się wolniej niż 160 km/h została przywrócona i apelował, by znów w pełni zaczął działać StarShield.

Zostawiając na boku trudne relacje amerykańsko-ukraińskie, warto przypomnieć, że państwo polskie od 2022 r. finansowało zakup prawie 30 tys. terminali i wciąż płaci za wiele z nich abonament. – Na realizację zadania „Zapewnienie łączności na terytorium Ukrainy dla obywateli tego państwa” wydatkowano z Funduszu Pomocy w latach 2022-2023 środki w wysokości 202,3 mln zł, w 2024 r. 120,5 mln zł, w 2025 r. 132,7 mln zł, a w 2026 r. 25,5 mln zł – informują „Rz” urzędnicy Ministerstwa Cyfryzacji i dodają, że „obecnie zawarta umowa na realizację powyższego zadania obowiązuje do końca grudnia 2026 r. na kwotę 143,3 mln zł”.

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: To Biały Dom ograniczył działanie Starlinków na Ukrainie

Co dalej? Obecnie nie ma podpisanych umów na kolejne lata, ale to nie znaczy, że Polska nie będzie dalej finansować tego przedsięwzięcia. Będzie to decyzja na poziomie rządowym. Bardzo prawdopodobne jest, że i w przyszłym roku państwo polskie będzie opłacało abonament Starlinka dla cywilnych odbiorców w Ukrainie.

Jak działa system Starlink

Jak informuje SpaceX, Starlink „to najbardziej zaawansowana na świecie konstelacja satelitów, która wykorzystuje niską orbitę okołoziemską do dostarczania szerokopasmowego Internetu zdolnego do obsługi transmisji strumieniowych, gier online, połączeń wideo i innych usług internetowych”. Obecnie konstelacja liczy ok. 10 tys. satelitów i na świecie nie ma równie dobrych konkurencyjnych rozwiązań. Wiadomo, że nad podobnymi pracują Rosjanie, ale też Europejczycy, jednak wydaje się, że dojście do podobnego poziomu, nawet jeśli będzie możliwe, zajmie długie lata.