"Dziękuję mu za wspaniałe lata, które spędziliśmy razem, za przejście razem trudności i za danie mi najważniejszej rzeczy w życiu, którą jest moja córka, Genewa. Nasze drogi się rozeszły i czas zdać sobie z tego sprawę. Będę bronić tego, kim byliśmy, będę bronić naszej przyjaźni i będę bronić, za wszelką cenę, siedmiolatki, która kocha matkę i ojca (...). Nie mam nic do powiedzenia na ten temat" - napisała Meloni.

Andrea Giambruno wzbudził kontrowersje słowami o gwałcie

Giambruno, prezenter programu informacyjnego "Diario del giorno", emitowanego na antenie Mediaset, części grupy medialnej MFE należącej do spadkobierców Silvio Berlusconiego, byłego premiera i politycznego sojusznika Meloni (Berlusconi zmarł w czerwcu tego roku).

Czytaj więcej

Włochy znów łagodzą podatek bankowy

Giambruno jest ostatnio na cenzurowanym po tym jak na antenie telewizji stwierdził, że kobiety mogą uniknąć gwałtu jeśli nie będą "zbyt pijane".

Dziennikarz powiedział o tym w czasie dyskusji na temat gwałtów zbiorowych w rejonie Neapolu. - Jeśli unikniesz bycia pijaną i utraty zmysłów, możesz uniknąć kłopotów lub spotkania z drapieżcą (seksualnym, określonym mianem "wilka") - stwierdził.

Opozycja krytykowała słowa partnera Meloni

Jego słowa spotkały się z krytyką ze strony włoskiej opozycji. Cecilia D’Elia, członkini Partii Demokratycznej powiedziała, że "chłopców należy edukować, aby okazywali szacunek, zamiast uczyć dziewczęta, by były ostrożne".

Ruch Pięciu Gwiazd określił słowa Giambruno mianem "haniebnych".

W przeszłości Giambruno na antenie swojego programu kwestionował istnienie zmian klimatycznych.