Harris Interactive w sondażu przeprowadzonym dla tygodnika "Challenges" stwierdził, że zwycięstwo Macrona, które w ostatnich miesiącach było niemal przesądzone, mieści się obecnie w granicach błędu statystycznego.
- Po raz pierwszy dwaj finaliści (wyborów prezydenckich w 2017 roku) są tak blisko siebie - podał "Challenges" na swojej stronie internetowej, dodając, że w marcu przewaga Macrona wahała się jeszcze między 53-47 proc. a 58-42 proc.
Czytaj więcej
Można mówić, co się chce, ale Ukraina należy do rosyjskiej strefy wpływów – mówiła w grudniu „Rzeczpospolitej” Marine Le Pen. Teraz może wygrać wyb...
Poniedziałkowy sondaż, podobnie jak wszystkie inne sondaże z ostatniego miesiąca, nadal wskazuje Macrona jako prawdopodobnego zwycięzcę.
Przewaga urzędującego prezydenta znacznie się zmniejszyła, ponieważ Macron rozpoczął kampanię późno, najwyraźniej rozproszony kryzysem na Ukrainie. Skupił się na dość niepopularnych reformach gospodarczych, w tym na podniesieniu wieku emerytalnego, co zaniepokoiło jego obóz.
Na niecały tydzień przed pierwszą turą wyborów, skupienie się Le Pen na malejącej sile nabywczej wyborców o średnich i niższych dochodach opłaciło się. Jej notowania poprawiły się zarówno w pierwszej turze, jak i w drugiej, która odbędzie się 24 kwietnia.
W 2017 roku Emmanuel Macron zdobył 66 proc. głosów.