W filmach o agencie 007 "Q", główny logistyk wyposażający Bonda we wszystkie nowinki techniczne, grany był zawsze przez mężczyznę. To od "Q" Bond dostawał swoje samochody i takie gadżety jak pióro, które było jednocześnie granatem.

Tymczasem, jak się okazuje, odpowiednik "Q" w prawdziwym Mi6 jest kobietą. - Gdyby któraś z was chciała do nas dołączyć, prawdziwa Q chętnie się z wami spotka. Mam przyjemność poinformować, że jest to kobieta - powiedział Younger zwracając się do kobiet uczestniczących w gali.

Szef Mi6 podkreślił, że współcześnie "technologia stanowi istotę tego, co robi wywiad", a jej znaczenie jest większe niż kiedykolwiek.

Younger zadeklarował też, że chce zatrudniać najlepszych - i zrywać z mitami na temat wywiadu.

Mówiąc o filmach o Bondzie Younger podkreślił, że z jednej strony są one korzystne dla Mi6, ponieważ "przekonują naszych wrogów, że oficer Mi6 kryje się za każdym krzakiem, a nasz wywiad jest 10 tysięcy razy większy niż w rzeczywistości".

- To świetnie, ale jest to jednocześnie źródło stereotypów dotyczących tego, kto może zostać agentem Mi6 - zaznaczył Younger dodając, że zależy mu, aby dotrzeć do "wszystkich środowisk w Wielkiej Brytanii".

Już wcześniej Younger przekonywał, że agenci Mi6 nie są "z innej planety". - To zwykli ludzie - mówił.