Zastępczyni sekretarza obrony, Kathleen Hicks nakazała utworzenie nowego organu śledczego w biurze wywiadu i bezpieczeństwa Departamentu Obrony USA - poinformował Pentagon.

Decyzja zapadła pięć miesięcy po tym, jak tajny raport wywiadu USA na temat możliwych UFO okazał się niejednoznaczny: mógł wyjaśnić niektóre incydenty, ale nie był w stanie wyjaśnić innych zjawisk, w tym sfilmowanych przez pilotów w pobliżu wojskowych obszarów testowych.

Nowe biuro skupi się na incydentach na terenie lub w pobliżu wyznaczonych obszarów "przestrzeni powietrznej specjalnego przeznaczenia" (SUA), ściśle kontrolowanych i zablokowanych dla lotnictwa cywilnego.

Amerykańskie wojsko obawia się, że niektóre obiekty były jednostkami wrogów USA. Zastosowana technologia mogła być nieznana dla amerykańskich naukowców.

Czytaj więcej

Area 51 Alien Center, atrakcja turystyczna przy stacji benzynowej w stanie Nevada
Raport USA na temat UFO: 143 niewyjaśnione incydenty

"Wtargnięcie jakiegokolwiek obiektu powietrznego może stanowić wyzwanie dla bezpieczeństwa narodowego" - tłumaczy Pentagon.

Departament Obrony "traktuje raporty o wtargnięciach - przez jakikolwiek obiekt powietrzny, zidentyfikowany lub niezidentyfikowany - bardzo poważnie i bada każdy z nich" - dodano.

W skład nowego biura będą wchodzić eksperci ze społeczności wojskowej i wywiadowczej.

Z opublikowanego w czerwcu raportu na temat UFO wynika, że większość z około 120 incydentów w ciągu ostatnich 20 lat można wyjaśnić i nie mają one nic wspólnego z nieznaną lub tajną amerykańską lub zagraniczną technologią.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Nie udało się jednak wyjaśnić niektórych raportów i filmów wideo wykonanych przez personel wojskowy. W zeszłym roku Pentagon opublikował wciąż niewytłumaczone nagranie zrobione przez pilotów marynarki wojennej, na którym widać obiekty poruszające się z niewiarygodną prędkością, wirujące i tajemniczo znikające.