Austriacka prokuratura poinformowała w środę o przeszukaniu kilku miejsc, w tym dwóch budynków rządowych. Minister finansów Gernot Bluemel potwierdził, że przeszukanie miało miejsce w jego ministerstwie, a austriackie media donoszą, że funkcjonariusze pojawili się również w kancelarii premiera.

Prokuratorzy przekazali, że kanclerz Sebastian Kurz i dziewięć innych osób, a także trzy organizacje są przedmiotem śledztwa.

W latach 2016-2018 miało dojść do wykorzystania środków z ministerstwa finansów do sponsorowania częściowo zmanipulowanych badań opinii publicznej, które służyły interesom partii. 

Prokuratura zarzuca niewymienionemu z nazwy koncernowi medialnemu, że w zamian za publikację tych sondaży "otrzymał zapłatę". Media wskazują, że chodzi o tabloid Oesterreich.

Kurz, który bierze udział w szczycie przywódców państw UE w Słowenii, nie zabrał głosu w tej sprawie. W ocenie zastępcy sekretarza partii OeVP Gabrieli Schwarz działania śledczych były prowadzone "na pokaz". 

Deputowany OeVP Andreas Hanger winą za śledztwo obarczył "lewicowe struktury" w prokuraturze.