Reklama

Wojtacha: powiedziałam Milewiczowi, że chcę jechać na wojnę

Podczas wyjazdów nie wolno myśleć stereotypami. Nauczyłam się też dużej tolerancji i wyrozumiałości. W zamian dostałam mnóstwo ciepła od miejscowych – mówi Anna Wojtacha, która relacjonowała konflikty zbrojne w Iraku, Afganistanie, Gruzji, Czadzie, Izraelu i Strefie Gazy, a także zamachy terrorystyczne w Indiach oraz przewrót wojskowy w Tajlandii.
Wojtacha: powiedziałam Milewiczowi, że chcę jechać na wojnę

Foto: archiwum prywatne

Reklama

Plus Minus: Kiedy zaczęłaś interesować się miejscami konfliktów?

Relacje z miejsc ogarniętych wojną fascynowały mnie już w liceum. Osobą, która bez wątpienia wywarła na mnie wpływ, był Waldemar Milewicz. Prowadził w Telewizji Polskiej program „Dziwny jest ten świat". Pokazywał głównie reportaże z miejsc konfliktów. Fascynowały mnie. Najbardziej zapamiętałam te z drugiej wojny czeczeńskiej, bo interesowałam się wtedy Rosją i Kaukazem. Podobały mi się też materiały z Afganistanu i Iraku. W tamtym czasie ludzie w Polsce w ogóle nie rozumieli, jak żyją muzułmanie i o co im chodzi. Waldek wyjaśniał kulturę, obyczajowość, lokalną politykę, pokazywał, jaka jest pozycja kobiet w ich społeczeństwie. Wszystkie odcinki nagrywałam na wideo. Do dzisiaj leżą u mnie w szufladzie.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama