4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Ale zacznijmy od początku. Stefan Wiechecki (1896–1979), jeden z dziesięciorga rodzeństwa, syn warszawskiego właściciela sklepu wędliniarskiego, od początku podążał swoją drogą. Wiecheccy mieszkali w pobliżu Kercelaka, największego bazaru przedwojennej stolicy, który małego Stefka przyciągał jak magnes. Opowieść „Ech, panie Wiech" autorstwa Danuty Koper i Janusza Dziano ma charakter gawędy, w której przeczytać można, że: „Sumienny uczeń Wiechecki drałował na Nowy Świat" albo że zadebiutował, mając 12 lat, „wyciskaczem łez o losie biednego poety, dokonującego żywota swego w ciemnej i wilgotnej mansardzie", a także iż „pod wpływem środowiska, w którym z wielkim upodobaniem przebywał, niektóre prace z polskiego pisał stylem gwarowym". Uczęszczał do słynnego Gimnazjum Wojciecha Górskiego, za kolegów mając m.in. Stefana Wyszyńskiego, późniejszego prymasa, i Stanisława Lorentza, przyszłego dyrektora Muzeum Narodowego. Dorosły Wiech walczył w Legionach Polskich Piłsudskiego w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r., za co został odznaczony Krzyżem Walecznych.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Polityka odciąga od spraw naukowych, a zarazem ukierunkowuje charakter oraz zainteresowania i pasje na sprawy bł...
Chłopi napadający na szlachtę są, panowie znęcający się nad chłopami są, ale znajdziemy też wiele budujących prz...
Warto czytać Blooma i zalecane przez niego powieści: jestem pewien, że o erotyzmie i miłości możemy się bardzo w...
Przyda się umiejętność blefowania, choć ważna jest też cierpliwość.