4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 20.05.2021 20:45 Publikacja: 21.05.2021 18:00
Foto: Fotorzepa/ Robert Gardziński
A teraz autocytat, bo słowa te za mną się ciągną. „Od dziennikarzy głupsi są tylko aktorzy" – rzuciłem nieopatrznie i do dziś, obserwując wyczyny niektórych kolegów z branży, zastanawiam się, czy nie byłem dla nich zbyt łaskawy. Ale tym razem nie o dziennikarzach, a o aktorach właśnie, bo rozradowali się oni ostatnio wespół z innymi artystami, że rząd chce wziąć ich w ochronę. Zapewne słyszeli państwo o projekcie ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego. Jej krytycy wyczytują w nim dwie rzeczy. Pierwsza – kto miałby być artystą. Poza oczywistymi (malarz, muzyk, aktor) są i wszyscy piśmienni: pisarze, poeci, eseiści, jak leci, hurtem. Są też kowale artystyczni, którym pomogła nazwa, choć uderza brak konsekwencji, bo czemu w takim razie brak chirurgów plastycznych? W końcu oni też tworzą coś z niczego, co potem inne artystki z dumą pokazują, zdejmując biustonosz. Cóż jedni mają powiększone ego, inni cycki, cóż za różnica?
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas