Reklama

Robert Mazurek: Powiększanie nie tylko ego

Jeśli wierzyć przekazom, a przez te 606 lat mogły się nieco zatrzeć, pan Jan nie tracił rezonu i kiedy już położono go na stosie, zerkał uważnie na lewo i prawo. Podłożono ogień, bo wtedy jeszcze Niemcy nie walczyli ze śladem węglowym i ociepleniem klimatu, a pewna dama z Konstancji – rzecz tam w końcu miała miejsce – dorzuciła drewna. „O sancta simplicitas" westchnął Jan Hus, widząc tę pobożną niewiastę. Dziś niestety odeszliśmy od pięknego zwyczaju palenia heretyków, ale cytat nam się przyda.

Publikacja: 21.05.2021 18:00

Robert Mazurek: Powiększanie nie tylko ego

Foto: Fotorzepa/ Robert Gardziński

A teraz autocytat, bo słowa te za mną się ciągną. „Od dziennikarzy głupsi są tylko aktorzy" – rzuciłem nieopatrznie i do dziś, obserwując wyczyny niektórych kolegów z branży, zastanawiam się, czy nie byłem dla nich zbyt łaskawy. Ale tym razem nie o dziennikarzach, a o aktorach właśnie, bo rozradowali się oni ostatnio wespół z innymi artystami, że rząd chce wziąć ich w ochronę. Zapewne słyszeli państwo o projekcie ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego. Jej krytycy wyczytują w nim dwie rzeczy. Pierwsza – kto miałby być artystą. Poza oczywistymi (malarz, muzyk, aktor) są i wszyscy piśmienni: pisarze, poeci, eseiści, jak leci, hurtem. Są też kowale artystyczni, którym pomogła nazwa, choć uderza brak konsekwencji, bo czemu w takim razie brak chirurgów plastycznych? W końcu oni też tworzą coś z niczego, co potem inne artystki z dumą pokazują, zdejmując biustonosz. Cóż jedni mają powiększone ego, inni cycki, cóż za różnica?

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Limpopo”: Krokodyla nakarm mi luby
Plus Minus
„Islander: Wygnanie”: Europa po złej stronie
Plus Minus
„Slow Work. Jak pracować mniej i mądrzej”: W rytmie slow
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Dagmara Woźniakowska: Lubię wyraźne zakończenia
Plus Minus
„The Ballad of Wallis Island”: Wyspa smutków i radości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama