Reklama

Konrad Szymański: Brexit nie rozwiązał żadnego problemu. Stworzył za to nowe

Mija 10 lat od referendum, w którym 52 proc. Brytyjczyków opowiedziało się za wyjściem swego kraju z UE. Choć brexit nie rozwiązał żadnego problemu, radykałowie przekonują Wyspiarzy, że dopiero głębsze zerwanie z Europą przyniesie im obiecane korzyści.
Demonstranci protestują w Londynie przeciwko brexitowi przed piątą rocznicą oficjalnego wyjścia Wiel

Demonstranci protestują w Londynie przeciwko brexitowi przed piątą rocznicą oficjalnego wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, 29 stycznia 2025 r. Hasło na plakacie to gra słów: można je odczytać jako „ogromny sukces”, ale i jako nawiązanie do słynnego transatlantyku, który zatonął w dziewiczym rejsie

Foto: WIktor Szymanowicz / NurPhoto via AFP

Wydawałoby się, że taki upływ czasu wyłoni i ustabilizuje nową rzeczywistość. Można było zakładać, że po tylu latach emocje opadną i przynajmniej ta część sceny politycznej, która referendum wygrała, będzie w dobrej kondycji. Nic bardziej mylnego. Nie tylko laburzystowski rząd jest w kryzysie poparcia i zaufania. Partia Konserwatywna przechodzi największy, wręcz egzystencjalny, kryzys. Z kolei alternatywna prawica, która wepchnęła kraj na drogę brexitu, wchodzi w wyniszczającą konkurencję. Na nowej scenie ruch Nigela Farage'a (Reform), jeszcze niedawno uznawany za ostateczną skrajność, okazuje się dla części tej prawicy niewystarczająco patriotyczny. Pożreć go chcą jego własne „dzieci rewolucji” – Rupert Lowe (Restore) i otwarcie ksenofobiczny, wielokrotnie skazywany bojówkarz – Tommy Robinson.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama