Reklama

W dyskusjach o dzieciach one same nigdy nie są najważniejsze. Służą jako narzędzie

Kiedy dzieci mają być argumentem – służą do zamykania dyskusji. Kiedy mają być zasobem – służą do podtrzymywania systemu. Kiedy mają być nagrodą – służą do legitymizowania światopoglądów. W każdej z tych ról są potrzebne, ale nigdy nie są najważniejsze same w sobie.
W dyskusjach o dzieciach one same nigdy nie są najważniejsze. Służą jako narzędzie

Foto: Konrad Siuda/Weronika Porębska

W ostatnich tygodniach uwaga całej Polski skoncentrowała się na Pszczynie. Jedna z tamtejszych lodziarni przez 25 lat serwowała darmowe lody dla uczniów z czerwonym paskiem – czyli tych z najlepszymi wynikami w nauce. Inicjatywa nie podobała się jednak wszystkim. Biuro Rzecznika Praw Dziecka wysłało do lodziarni list z prośbą o zaprzestanie akcji, wskazując, że wzmaga ona krzywdzący mechanizm porównywania i wzmacniania szkolnej rywalizacji. Właściciele uznali, że nie chcą kontynuować tradycji po takim sygnale: nie chcą „kopać się z koniem”, choć są rozczarowani reakcją państwowej instytucji.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama