Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Idea festiwalu Pint of Science jest prosta: stworzyć luźną atmosferę w niezbyt dużym pomieszczeniu, zaprosić naukowca, który umie o trudnych sprawach opowiedzieć prostym językiem, a potem dopuścić nieskrępowaną dyskusję. Na zdjęciu prof. Marcin Kołaczkowski z Wydziału Farmaceutycznego UJ opowiadający na festiwalu o swoim wynalazku receptury nowego leku antydepresyjnego
Ryzyk-fizyk! Albo po tym zmądrzeję, albo… – powiedział Tytus de Zoo i wypił eliksir „Mondralicum Alergicum” znaleziony w starej pracowni alchemika w Malborku. Na sto godzin stał się geniuszem i zdał poprawkowy egzamin z geografii.
Napój mądrości z kultowego komiksu Papcia Chmiela oczywiście nie istnieje. Ale już od 2013 r. uczestnicy festiwali nauki Pint of Science wchłaniają wiedzę, racząc się różnymi napojami. Pomysł polega na tym: stworzyć luźną atmosferę w niezbyt dużym pomieszczeniu, zaprosić naukowca, który umie o trudnych sprawach opowiedzieć prostym językiem, a potem dopuścić nieskrępowaną dyskusję.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: