Reklama
Rozwiń
Reklama

Kufelek Nauki rusza na podbój Polski. W barze o biologii, psychologii i farmacji

Czy można się nauczyć farmacji, psychologii i biologii, siedząc w barze? Może studiów to nie zastąpi, ale na pewno luźna atmosfera pozwala rozruszać mózg. Tak działa festiwal nauki Pint of Science, którego kolejna edycja odbyła się w pięciu polskich miastach.
Idea festiwalu Pint of Science jest prosta: stworzyć luźną atmosferę w niezbyt dużym pomieszczeniu,

Idea festiwalu Pint of Science jest prosta: stworzyć luźną atmosferę w niezbyt dużym pomieszczeniu, zaprosić naukowca, który umie o trudnych sprawach opowiedzieć prostym językiem, a potem dopuścić nieskrępowaną dyskusję. Na zdjęciu prof. Marcin Kołaczkowski z Wydziału Farmaceutycznego UJ opowiadający na festiwalu o swoim wynalazku receptury nowego leku antydepresyjnego

Foto: paweł rochowicz

Ryzyk-fizyk! Albo po tym zmądrzeję, albo… – powiedział Tytus de Zoo i wypił eliksir „Mondralicum Alergicum” znaleziony w starej pracowni alchemika w Malborku. Na sto godzin stał się geniuszem i zdał poprawkowy egzamin z geografii.

Napój mądrości z kultowego komiksu Papcia Chmiela oczywiście nie istnieje. Ale już od 2013 r. uczestnicy festiwali nauki Pint of Science wchłaniają wiedzę, racząc się różnymi napojami. Pomysł polega na tym: stworzyć luźną atmosferę w niezbyt dużym pomieszczeniu, zaprosić naukowca, który umie o trudnych sprawach opowiedzieć prostym językiem, a potem dopuścić nieskrępowaną dyskusję.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama