Eger? A już wiem, Egri bikaver, tanie czerwone wino z supermarketu albo kupowane na kanistry na Węgrzech – tak brzmi klasyczna odpowiedź. Za tydzień pokażę państwu takie bikavery, że niedowiarkom kapcie spadną i, niestety, nie będą tanie, ale dziś zdemaskuję inną część tej mądrości. Otóż wina z Egeru nie muszą być czerwone. Owszem, to dzięki nim region osiągnął sławę, ale klienci domagali się win białych, więc powstał Egri csillag, czyli biała odpowiedź na bikavera, w której co najmniej połowę muszą stanowić szczepy węgierskie.