Reklama

Kardynałowi nie wypada jeździć źle na nartach

W drugiej połowie XX wieku zwierzchnicy Kościoła katolickiego stali się znacznie bliżsi przeciętnemu człowiekowi. To sprawiło, że społeczeństwo poznało również ich zainteresowania sportowe. Pierwszym papieżem, który wykazywał wyraźną fascynację tą dziedziną życia, okazał się Jan Paweł II.
Karol Wojtyła w górach.

Karol Wojtyła w górach.

Foto: PAP/PAI

Karol Wojtyła od dzieciństwa nie stronił od aktywności fizycznej, choć początki jego kariery piłkarskiej były dosyć osobliwe. Przygodę na boisku zaczynał w charakterze słupka, a dopiero po pewnym czasie koledzy pozwolili mu stanąć na bramce. Jako nastolatek doczekał się przezwiska „Martyna”, gdyż stylem gry i swoją posturą przypominał piłkarza oraz reprezentanta Polski Henryka Martynę.

Wojtyła w roli bramkarza spełniał się do końca swojej przygody z piłką. Nie rozstał się z nią nawet jako wikariusz, gdy grywał z ministrantami na podwórku plebanii. Jeden z jego podopiecznych, profesor fizyki Piotr Malecki, tak opisywał styl gry przyszłego papieża: „Nie miał finezji Messiego, ale to był twardy gracz. Potrafił nieźle skosić”.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji "Rzeczpospolitej".

Oprócz rzetelnego i obiektywnego źródła najważniejszych informacji z Polski zyskujesz roczny dostęp do The New York Times w tym do: News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama