Reklama

„Strange Darling”: Nagi instynkt w dobie #metoo

Gdyby w latach 90. „Strange Darling” J.T. Mollnera trafiło na półki w wypożyczalni VHS, to najprędzej pomiędzy mroczne thrillery Davida Finchera a czarne komedie braci Coen.
Strange Darling”, reż. J.T. Mollner, dystr. Kino Świat

Strange Darling”, reż. J.T. Mollner, dystr. Kino Świat

Foto: mat.pras.

Jesteś mordercą?” – pytanie, które Dama zadaje Demonowi, okazuje się całkiem uzasadnione. Jak sama bohaterka zaznacza, we współczesnym świecie na kobiety czyha mnóstwo niebezpieczeństw, a ona sama aż prosi się o kłopoty. Właśnie siedzi w samochodzie na parkingu z obcym facetem. Zaraz zamierzają udać się do motelu, aby skonsumować dopiero co zawartą znajomość. „Nie” – odpowiada zdecydowanie mężczyzna. A przecież chwilę wcześniej widzieliśmy, jak ze strzelbą goni ją po lesie. Bo w „Strange Darling” najpierw oglądamy skutek, a dopiero potem przyczynę.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama