Reklama

„Pułapka”: Thriller typu – zero zaskoczeń

„Pułapka” to niezła filmowa pułapka: Shyamalan znów nie spełni oczekiwań fanów.
„Pułapka”, reż. M. Night Shyamalan, dystr. Warner Bros

„Pułapka”, reż. M. Night Shyamalan, dystr. Warner Bros

Foto: mat.pras.

Stara mądrość głosi, że na szczycie najtrudniej jest się utrzymać. M. Night Shyamalan z pewnością o tym wie. Autor „Szóstego zmysłu” (1999) i „Osady” (2004) zapisał się w historii kina jako reżyser mający oryginalne pomysły i skutecznie zaskakujący widza. Problem w tym, że od lat nie wymyślił udanego twistu.

Nie inaczej jest i tym razem. „Pułapka” opowiada o mężczyźnie, który postanowił spełnić życzenie swojej nastoletniej córki i zabrać ją na koncert gwiazdy. Nie wiedział jedynie, że tę imprezę policja wykorzysta do zapolowania na seryjnego mordercę. A kto nim jest? Już po kilkunastu minutach reżyser zdradza, że to sam bohater – dobry tatuś mający świetny kontakt z dzieckiem. Oczywiście to zaskoczenie, ale tylko dla tych, którzy nie widzieli zwiastunów. Pozostali przyjmują to jako element budowania filmowej rzeczywistości i czekają na kolejne niespodzianki. I się rozczarują, bo ich nie ma.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama