Reklama

Czas na rozwój Polski w UE bez POPIS-U

Przywództwo Koalicji Obywatelskiej uwierzyło w PiS-owską formułę, że wybory się wygrywa dzięki rozdawnictwu i mobilizacji nienawistników. Dotarliśmy do ściany, spalono już wszystko, co się da. Pojawi się za to potrzeba nowego podziału i identyfikacji, nowego sposobu na organizację życia wspólnoty.

Publikacja: 14.06.2024 10:00

Przez wiele lat ideologicznych wojen POPiS-u Polska sukcesu, optymizmu i zapału była gdzieś ukryta m

Przez wiele lat ideologicznych wojen POPiS-u Polska sukcesu, optymizmu i zapału była gdzieś ukryta między leniami a nienawistnikami, jak rzeka podziemna z pieśni Jacka Kaczmarskiego. Na zdjęciu: Jarosław Kaczyński (z lewej), Donald Tusk (z prawej), Tadeusz Mazowiecki (w tle)

Foto: Jacek Domiński/REPORTER

Przed wielu laty, z racji awarii samolotu, spędziłem dziewięć godzin, rozmawiając z Wołodią Bukowskim o polityce i jego doświadczeniach. Najbardziej utkwiła mi w pamięci jego relacja ze spotkań w Londynie w latach 70. z Adamem Michnikiem. Po wysłuchaniu opinii Michnika, o tym, jak okropni są Polacy w swej masie, jakie to niebezpieczeństwa tkwią w uwolnieniu nacjonalistycznej większości nienawidzącej socjalizmu, Wołodia spuentował rozmowę tak: „Adam, jak się boisz własnego narodu, nie bierz się do polityki”.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Koniec „Stranger Things” – dlaczego stylistyka retro rządzi serialami i filmami
Plus Minus
„Dwaj prokuratorzy”: Przeszłość, która niepokoi
Plus Minus
„Highlands Fishing”: Moje pole!
Plus Minus
„Dandadan”: Poznaj moich kosmitów
Plus Minus
Teatralne perły (nie tylko dla konserwatysty)
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama