Reklama
Rozwiń
Reklama

Paweł Łepkowski: Biały Dom zbyt blisko Kremla

Czy z całej amerykańskiej klasy politycznej rzeczywiście tylko Donald Trump może być posądzany o niejasne powiązania z Rosją Władimira Putina? To, co robili Hillary Clinton, Barack Obama albo syn Joe Bidena może być bardziej niepokojące.
Czy Hillary Clinton (na zdjęciu w 2009 r. w Berlinie) przyczyniła się do przejęcia Uranium One przez

Czy Hillary Clinton (na zdjęciu w 2009 r. w Berlinie) przyczyniła się do przejęcia Uranium One przez Rosatom? Oskarżenia odrzucał były szef jej sztabu wyborczego, mówiąc: „Sekretarz stanu USA nigdy nie korzystała ze swoich wpływów, by popchnąć do przodu tę transakcję”

Foto: GETTY IMAGES

Dwie wypowiedzi Donalda Trumpa wstrząsnęły ostatnio opinią publiczną Zachodu. W pierwszej starający się o powrót do Białego Domu były prezydent zasugerował zachęcanie Rosji do ataku na te państwa NATO, które nie wydają dość na obronę. Te słowa miały o tyle sens, że wszyscy członkowie sojuszu zaczęli nagle przeliczać, jaką część PKB przeznaczają na obronność. Ale już porównywanie siebie do Aleksieja Nawalnego, który jako jeden z nielicznych rosyjskich intelektualistów ośmielił się odważnie eksponować gargantuicznych rozmiarów korupcję reżimu Putina i zapłacił za to życiem, wydaje się po prostu głupie. Jak wynika z jego słów, Trump też uważa się za ofiarę systemu sprawiedliwości i politycznego kozła ofiarnego.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama