Reklama

Zanik fabuły

Na polskiej scenie mainstreamowej nie pojawia się nic istotnego. Polski pop cierpi na tzw. bełkot.
Zanik fabuły

Foto: Ireneusz Sobieszczuk/TVP/PAP

Uważam, że wpisuję się w kategorię „weteranów estradowych”. Nie myślę już o nowych płytach, raczej staram się ograniczać do koncertów, których jest sporo. W ubiegłym roku zagrałem ponad 60 razy. Mam grono swoich odbiorców, którzy o mnie pamiętają i chętnie na spotkania ze mną przychodzą. Staram się kontynuować ścieżkę, którą obrałem 50 lat temu, i nie myślę o żadnym nowym wcieleniu Andrzeja Sikorowskiego.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Neuropsycholożka: Odłóżmy telefon i zróbmy coś wspólnie z dzieckiem
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Plus Minus
Piotr Zaremba: Zderzenie dwóch wizji i dwóch wrażliwości
Plus Minus
Jerzy Haszczyński: Pali się, ale czad. Zachęcam, kochani, do szerowania
Plus Minus
Piotr Arak: Program SAFE, czyli pożyczka z sąsiadem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama