4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
"Nie martw się, kochanie”, reż. Olivia Wilde, dystr. Warner Bros Polska
Zanim „Nie martw się, kochanie” Olivii Wilde, autorki świetnej skądinąd komedii „Szkoła melanżu” (2019), weszło do kin, zdążyło narobić wokół siebie tyle szumu, że wnet znalazło się w czołówce najbardziej oczekiwanych filmów sezonu. Choć niewykluczone, że za popularnością projektu stoi po prostu zaangażowanie do obsady pewnego znanego i działającego niczym magnes piosenkarza młodego pokolenia. Abstrahując jednak od większych bądź mniejszych pozaekranowych kontrowersji – i naturalnie od obecności w obsadzie rzeczonego muzyka – okazuje się, że drugie dzieło aktorki, która jakiś czas temu została reżyserką, niewiele świeżego ma do zaoferowania wypatrującej go widowni. To bowiem dość oczywisty thriller noszący znamiona satyry i czerpiący pełnymi garściami z innych, zwykle dużo lepszych tytułów, których przywołanie w niniejszej recenzji mogłoby popsuć odbiorcy potencjalne zwroty akcji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Najlepszą częścią pożegnalnego albumu Megadeth są utwory spokojniejsze i bardziej refleksyjne.
Książkę Pawła Sołtysa czyta się z przyjemnością. Można na raz, można na wyrywki, można wypisywać co piękniejsze...
„Karakum” to okazja, by poprowadzić własną karawanę…
Norwegia miała trolle i się tym chwali. Nic, tylko brać przykład.