4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 04.02.2026 05:01 Publikacja: 26.08.2022 17:00
Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Jak już się całkiem nie da bronić czegoś argumentami merytorycznymi, pozostaje kneblowanie krytyków wyświechtanym, ale ciągle jeszcze działającym na najtwardszy prawicowy beton argumentem, że protestują tylko potomkowie ubeków. A ponieważ gniota autorstwa Wojciecha Roszkowskiego obronić się po prostu nie da nawet przed dużą częścią własnego elektoratu, to zrobiło się bardzo nerwowo.
Nie trzeba dodawać, że myśl Przemysława Czarnka natychmiast podchwyciły pompowane przez władzę media. „Staliniątka” – tak o krytykach podręcznika mówi publicysta „Gazety Polskiej”, a jego słowa z wyraźną aprobatą podaje dalej szef gdańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. I tak sobie tu żyjemy, w kraju, gdzie władza ma zawsze rację, ale jej rządzić w spokoju nie dają potomkowie ubeków. Jestem tak stara, że pamiętam czasy, kiedy jedyną reakcją władzy na problemy społeczeństwa było wskazanie wroga, którego można o wszystko obwinić. Nawet za plagę stonki można było oskarżyć zrzucających ją amerykańskich imperialistów. Zabawne, że władza deklaratywnie antykomunistyczna tak chętnie czerpie ze starych wzorców – i mam tu na myśli zarówno podręcznik w stylu najbardziej topornej propagitki, jak i reakcje władzy, której zawsze przeszkadzają jacyś „oni”.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas