4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Dorota Kolak i Łukasz Simlat w filmie „Głupcy” konfrontują się z ukrywanym od lat problemem i śmiercią bliskiej osoby
Trudny, niewygodny, bolesny – piszą o „Głupcach” krytycy, którzy chcą się z tym filmem zmierzyć. Inni po prostu odwracają się z niesmakiem.
Bohaterowie filmu od lat – 15, może 20 – tworzą parę. Marlena jest po sześćdziesiątce, Tomasz po czterdziestce. Kiedyś uciekli do dalekiego, nadmorskiego miasteczka przed oczami innych – sąsiadów, znajomych, nawet bliskich. Zapłacili za swój związek wysoką cenę. Ale są razem. Wszystko zaczyna się komplikować i walić, gdy kobieta odbiera telefon z informacją, że jej syn Mikołaj, którego nie widziała od lat, umiera. Niewiele już do niego dociera. Jest sparaliżowany, pozbawiony możliwości porozumiewania się, niemal bez kontaktu. W Marlenie budzi się matka. Wie, że musi zająć się synem, stworzyć mu godne warunki odchodzenia. A widz zaczyna rozumieć, skąd bierze się osamotnienie kobiety i jej partnera, dlaczego uciekli z dawnego świata. Tomasz też jest synem Marleny, ich związek to kazirodztwo. W świetle prawa są przestępcami, którzy powinni stanąć przed sądem. Ale artysta pokazuje dramat. Pyta.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Czy naprawdę chcemy, aby sztuczna inteligencja decydowała o użyciu broni, która cechuje się ograniczoną precyzją...
Stałe zabijanie przywódców Republiki Islamskiej może nie wystarczyć do zwycięstwa.
Najlepszą częścią pożegnalnego albumu Megadeth są utwory spokojniejsze i bardziej refleksyjne.
Książkę Pawła Sołtysa czyta się z przyjemnością. Można na raz, można na wyrywki, można wypisywać co piękniejsze...