Reklama

Polskie partie licytują się na populizm

Swoją polityką transferów pieniężnych PiS zmusił Platformę do udziału w licytacji na obietnice socjalne i wyparcia się swojej neoliberalnej przeszłości. Pytanie jednak, co tu jest planem rządzenia, a co doraźnie rzucanym hasłem.
„To, co jest raz dane przez władzę, to wiadomo, że nikt tego nie będzie zabierać” – mówił Donald Tus

„To, co jest raz dane przez władzę, to wiadomo, że nikt tego nie będzie zabierać” – mówił Donald Tusk o świadczeniu 500+ na początku 2022 r. Na zdjęciu podczas Krajowej Konwencji PO w Płońsku, gdzie głównym motywem był chleb i ceny pieczywa

Foto: Forum, Adam Chełstowski

Charakterystyczna polemika na Facebooku. Bloger o ortodoksyjnie wolnorynkowych poglądach ekonomicznych wzdycha do czasów i dorobku Leszka Balcerowicza. Dziś rzadko można spotkać w mediach społecznościowych takie wypowiedzi, zwłaszcza ze strony polityków, ale autor tego posta nie jest politykiem.Nieoczekiwanie odpowiada człowiek, który był politykiem, wieloletnim radnym z ramienia Platformy Obywatelskiej. Reaguje gwałtownie, chociaż gospodarz profilu nic o PO nie napisał. „Problem w tym, że ty nie czujesz się współodpowiedzialny za taką sytuację. Sam wielokrotnie apelowałeś o to, żeby Platforma koncentrowała się raczej na wygraniu wyborów, a nie wierności swojemu programowi. Jeżeli dziś PO odpływa trochę w lewo w sprawach gospodarczych, to znaczy pojawiają się niestety w jej retoryce projekty populistyczne rozdawnictwa pieniędzy, to odpowiedź na apel takich jak ty. Większość polskich wyborców niestety chce głosować na partie obiecujące rozdawanie pieniędzy".

Pozostało jeszcze 94% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama