Reklama

Nadciąga epoka horroru

"Archiwum 81" to nowy serial grozy przygotowany na zlecenie platformy Netflix. Wyprodukował go James Wan (twórca m.in. „Piły" i „Obecności") na podstawie serii popularnych podcastów grozy. Wydawać by się mogło, że stworzy udane widowisko. Dostał przecież spory budżet, dobrych aktorów, niemal gotowy scenariusz. A także utalentowaną showrunnerkę pilotującą cały projekt Rebeccę Sonnenshine, która odpowiadała za świetnie przyjęte „The Boys". Niestety, powolne tempo i nie zawsze jasna historia nieco obniżają wartość ich wspólnego serialu.
Nadciąga epoka horroru

Foto: CLIFTON PRESCOD/NETFLIX

Dan Turner (Mamoudou Athie), czarnoskóry mężczyzna pracujący przy odzyskiwaniu materiałów z uszkodzonych taśm wideo, otrzymuje nietypowe zlecenie. Ma na kilka tygodni przenieść się do opustoszałego kompleksu położonego na odludziu i tam odrestaurować serię nagrań odzyskanych po pożarze apartamentowca Visser w Nowym Jorku. Nagrała je studentka, która planowała napisać pracę dyplomową poświęconą jego mieszkańcom. Stąd historię poznajemy z trzech różnych perspektyw: oczyma współczesnego nam bohatera spędzającego całe dnie w pozornie pustym, przypominającym bunkier budynku, młodej dziewczyny (Dina Shihabi) żyjącej w 1994 r. i zapewne skazanej na śmierć wśród szalejącego ognia, wreszcie z samych nagrań, często nieczytelnych bądź zwyczajnie uszkodzonych. Perspektywy te przeplatają się i mieszają, dezorientując widza.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama