Reklama
Rozwiń
Reklama

Irena Lasota: Kupić Lewandowskiego

W dzisiejszych czasach – zwłaszcza od pojawienia się internetu – człowiek nie może się opędzić od sensacyjnych wiadomości i skandali. Co gorsza, można odnieść wrażenie, że żadne zdarzenie nie jest istotne, bo zaraz może zastąpić je inne, równie ważne bądź równie błahe. I co jeszcze gorsze, nie tylko każdy polityk musi mieć zdanie na każdy temat, ale prawie wszyscy uważają się za polityków, których zdanie jest czy powinno być ważne, a na pewno wyrażone co najmniej za pomocą lajku czy dyzlajku.
Irena Lasota: Kupić Lewandowskiego

Foto: AFP

Felietonistkę taką jak ja, piszącą coś raz na tydzień, tempo zdarzeń przyprawia o zawrót głowy. Kto jeszcze pamięta, że tydzień temu sensacją były prasowo-internetowe awantury wokół tego, że Robert Lewandowski (ten piłkarz) został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski – i ten order w dodatku przyjął z rąk prezydenta. Wydawało się, że Polska podzieliła się w tej sprawie na dwa wrogie obozy. Ale dziś nikt nie pamięta już o jego orderze, bo Lewandowski uszkodził sobie więzadło w kolanie. Bardzo mu współczuję, bo miałam podobny problem.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama