Reklama

Zielona polska jesień

To, co dziś oznacza termin R&B, może być pułapką. Rytm, który kryje się pod literą „R", to sprawa oczywista – był, jest i będzie. Ale to „B" jak blues? Tu trzeba wyobraźni albo muzykologicznego zacięcia.
Zielona polska jesień

Foto: materiały prasowe

Trudno usłyszeć go bowiem w elektronicznym miejskim popie posługującym się wokalami na pograniczu śpiewu i rapowania, z hiphopową dezynwolturą wchodzącym w relacje damsko-męskie. The Weeknd, Ty Dolla Sign czy u nas Smolasty to świetna wykonawczo, seksowna i zaczepna muzyka, która dla fanów i fanek Steviego Wondera czy Michaela Jacksona – a więc artystów, którzy R&B zrewolucjonizowali i uprościli – może być o dwa kroki za daleko.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama