-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów
Rzecznik może napominać, perswadować, proponować, ewentualnie kierować wnioski do sądów czy do TK. Nie ma mocniejszych narzędzi. W tym sensie Adam Bodnar tylko pośrednio wzmacniał lewą stronę ideowych i politycznych dyskursów
Opozycja wieści gromkimi słowami przejęcie przez PiS ostatniego niezależnego urzędu w Polsce. Chodzi naturalnie o rzecznika praw obywatelskich. Więcej nawet, oskarża PiS o zamiar wygaszenia samej instytucji. „Murem za Bodnarem" – takimi hasłami dekoruje się tysiące profili w mediach społecznościowych.
Przypomnijmy: Trybunał Konstytucji z pisowską większością uznał, że Adam Bodnar nie może pełnić tej funkcji, skoro wybrano go więcej niż pięć lat temu i powinien odejść już przed siedmioma miesiącami. Wybór nowego rzecznika przez prawicowy Sejm i opozycyjny Senat jest wciąż mało prawdopodobny. Za to TK nakazuje parlamentowi wypełnić tę lukę nowym prawem, regulującym sytuację, gdy stary rzecznik skończył urzędowanie, a nowy nie został wybrany.
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów