-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów
Życie wirtualne bolesne jak realne – Joaquin Phoenix jako samotny pisarz w filmie „Ona” Spike’a Jonze’a
Pewnie do dziś Ridley Scott zachodzi w głowę, dlaczego jego film „Obcy: Przymierze" z 2017 r. osiągnął w Ameryce wynik frekwencyjny na takim poziomie, że wpływy niewiele przewyższały koszty produkcji tego dzieła. Był to najgorszy wynik w całej serii „Aliena", słabszy nawet od fatalnego filmu „Obcy kontra Predator" z 2002 r. W podobnym tonie wypowiadał się także w wywiadach zdezorientowany Denis Villeneuve, którego znakomity film „Blade Runner 2049", sequel „Łowcy androidów" Ridleya Scotta, również odniósł finansowe niepowodzenie. W obydwu przypadkach recenzje nie miały większego znaczenia. Nowy „Obcy" zbierał negatywne recenzje, zaś „Blade Runner 2049" bardzo dobre. Nie było też mowy o słabej promocji, braku znanych nazwisk w obsadzie czy budżetowych niedoborach. A były to produkcyjne samograje, filmy w zasadzie czekające tylko na zrealizowanie, wręcz gotowe recepty na hity. Tymczasem okazały się dla twórców bolesnym rozczarowaniem. Widz zdecydował – „obcych" już się nie boi, a Rick Deckard może miał coś ciekawego do powiedzenia w latach 80. XX wieku, ale dziś powinien iść na emeryturę.
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów