Jan Maciejewski: Religia ludzi, którzy nie potrafią w nic uwierzyć
Życie, które donikąd nie zmierza, zaczyna się wypełniać lękiem przed końcem podróży. Kiedy przetrwanie przestaje być środkiem, nie pozostaje mu nic innego, jak zająć miejsce celu. Podsiąść każdą z tych wielkich prawd i uszczęśliwiających wizji, które nadawały dotąd życiu treść. Przepowiednie o końcu wielkich narracji, upadku ideologii były tylko w połowie prawdziwe. Milczały o tym, co wydarzy się potem, kto lub co zajmie ich miejsce.
Sanitaryzm nie jest ideologią jak wszystkie inne. Wyrósł na cmentarzysku dawnych wizji i obietnic. Bez ich wcześniejszego odejścia z tego świata, naszych serc i wyobraźni, nie miałby szansy się pojawić. Jest religią ludzi, którzy nie potrafią już w nic uwierzyć. Dogmatem tych, którzy podważyli i zwątpili w każdą z prawd. Bez zastanowienia rzucili się w jego objęcia pilni uczniowie mistrzów podejrzeń, każdą próbę jego krytyki tłumią z rewolucyjną zapalczywością wyznawcy teorii krytycznej.
Pozostało jeszcze 87% artykułu
Zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.
Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.