Reklama
Rozwiń
Reklama

Kiedy czarni biją czarnych

Wydawać by się mogło, że czasy zamykającego dyskusje o Ameryce pseudoargumentu: „Bo tam biją Murzynów", należą do przeszłości. Okazuje się jednak, że ten typ myślenia trzyma się mocno.
Zbigniew Lewicki

Zbigniew Lewicki

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

W ostatnim czasie doszło w Stanach Zjednoczonych do kilku wydarzeń, w których biali policjanci nadużyli siły lub pochopnie użyli broni w stosunku do czarnych Amerykanów. Powody takich zachowań mogły być wielorakie. Każdy, kto spędził jakiś czas w USA, wie, że nawet bardzo młodzi przestępcy znacznie częściej trzymają tam w ręku prawdziwe pistolety niż atrapy. Ja sam za każdym razem czyniłem takie właśnie założenie i na pewno w trosce o własne życie podobnie myślą amerykańscy policjanci. Rzecz nie w rasizmie, lecz w zwykłej przezorności.

Najnowsze z tych wydarzeń doprowadziło do poważnych zamieszek w Baltimore. Elokwentni polscy znawcy Ameryki natychmiast rozsnuli kwieciste teorie o amerykańskich uprzedzeniach rasowych. Celował w tym amerykański korespondent „Gazety Wyborczej" oraz pewne radio informacyjne. Do tych teorii znakomicie zaś pasowały opisy, jak to biali ponoć policjanci wrzucili do furgonetki związanego Freddiego Graya (który przecież tylko spacerował sobie po ulicy z nożem i na widok policjantów rzucił się do ucieczki), by obwozić go po mieście tak długo, aż złamał sobie kręgosłup.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama