Reklama

Jak sprowadzono dżihad do Francji

W Europie istnieje związek między zjawiskiem niepohamowanej imigracji a nową falą terroryzmu wykorzystującego niezintegrowaną populację przybyszów z południowych i wschodnich wybrzeży Morza Śródziemnego.

Paryż, miasto św. Genowefy. Modlitwa uliczna

Foto: Fred de Noyelle/Godong/AFP

Przed miesiącem, 26 czerwca, Francją wstrząsnęła informacja o kolejnym zamachu terrorystycznym. Wstrząs nie wynikał tym razem ani z dużej liczby ofiar, ani ze spektakularnego celu ataku, lecz ze sposobu zgładzenia ofiary. Yassin Salhi zabił właściciela przedsiębiorstwa transportowego, w którym pracował, po czym odciął mu głowę i nadział ją na ogrodzenie fabryki gazów przemysłowych Seveso (w departamencie Isere), którą próbował wysadzić w powietrze. Następnie zrobił sobie zdjęcie z głową swojej ofiary (opatrzone dżihadystycznymi hasłami), po czym rozpowszechnił je za pomocą telefonu komórkowego. To czytelne nawiązanie do dekapitacji chrześcijan dokonywanych w ostatnich latach w Syrii, Egipcie czy Libii przez bojowników Państwa Islamskiego.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama