Reklama

Peter Baudrexl: Polski inżynier to historia sukcesu

Brakuje w Polsce ogniwa łączącego naukę i biznes oraz możliwości transferu wiedzy do biznesu – mówi Danucie Walewskiej prezes Siemens Polska Peter Baudrexl.

Publikacja: 15.08.2016 19:17

Peter Baudrexl: Polski inżynier to historia sukcesu

Foto: Fotorzepa/Dariusz Iwański

Rz: Czy w Polsce jest łatwo zarobić pieniądze?

Peter Baudrexl: Zapewne tak. W ostatnich latach byliśmy świadkami szybkiego powstawania ogromnych fortun. Ale wszystko zależy od tego, jakie cele stawia się przed firmą. W naszym przypadku nie chodzi o jak najszybsze gromadzenie fortuny, tylko o stworzenie podstaw solidnego biznesu, wypracowanie wizerunku odpowiedzialnego i wiarygodnego partnera, uczciwego pracodawcy, więc o szybkim zarabianiu pieniędzy nie może być mowy.

A kiedy jedzie pan do centrali w Monachium, czy słyszy pan tam, że polski Siemens powinien być bardziej dochodowy?

W żadnym wypadku. Słyszę, że powinniśmy mieć większy udział w rynku, że zbyt mało widać nas w tych segmentach gospodarki, w których gdzie indziej jesteśmy silni i że powinniśmy być bardziej skuteczni w pozyskiwaniu nowych kontraktów. Jeśli chodzi o całego Siemensa, który jest firmą globalną, oczywiście wyniki finansowe są bardzo ważne. Mamy akcjonariuszy, którzy oczekują dywidendy. Mamy inwestycje, które trzeba finansować. Ale nasza zasada jest taka, że jeśli działamy na relatywnie nowym rynku, a takim jest Polska w porównaniu np. z Niemcami czy Francją, trzeba przede wszystkim inwestować.

Jak ważny jest dla Siemensa biznes w Polsce?

Reklama
Reklama

Polska spółka regionalna Siemensa jest zaliczana do 15 wiodących regionalnych spółek europejskich. Więc ze względu na naszą wagę raportujemy bezpośrednio do zarządu.

Wicepremier Mateusz Morawiecki chce oprzeć przyszły rozwój Polski na innowacyjności. Jak pan widzi w tej sytuacji waszą przyszłość w Polsce?

Już teraz dokonujemy transferu know-how, prac naszego działu R&D do naszych polskich spółek, do klientów i partnerów. Dobrym przykładem jest nasza współpraca z Newagiem, z którym wspólnie przygotowujemy produkty nie tylko na rynek polski, ale i na rynki zagraniczne. Jest ona oparta na technologiach Siemensa. Także w metodach, jakimi Newag buduje swoje pociągi, jest dzisiaj dużo wkładu Siemensa. Jest to wzorowa współpraca.

Po ponad 12-letnim pobycie w Polsce ma pan doświadczenie w kontaktach z innymi polskimi firmami. Czy uważa pan, że taka strategia przyszłości polskiej gospodarki jest do zrealizowania?

Tak, ale po spełnieniu kilku warunków. W Polsce mamy dzisiaj doskonale kształcące uczelnie, instytuty badawcze, centra R&D, które funkcjonują często niezależnie od bazy przemysłowej, więc ich wiedza, wyniki innowacyjnych badań nie są w wystarczającym stopniu wykorzystywane. Brakuje ogniwa łączącego naukę i biznes oraz możliwości transferu wiedzy do biznesu.

Czy widzi pan szansę na zniwelowanie tej luki?

Reklama
Reklama

Wszystko zależy o ludzi. Bo z jednej strony mamy dość hermetyczne środowisko naukowe, a z drugiej – firmy, które walczą o rynek, zyski i klientów. Rów między nimi mógłby zostać „zasypany", gdyby pojawił się wspólny interes po obydwu stronach. Teraz więc wyzwanie polega na tym, by absolwenci uczelni byli bardziej zorientowani na biznes, chociaż rozumiem, że to musi potrwać. Ale i gospodarka musi mieć wpływ na to, co dzieje się na wyższych uczelniach. Bez zbliżenia tych dwóch grup nie ma co marzyć o innowacyjności.

Siemens uczył się takiej współpracy długo. I trwa ona już prawie 170 lat. Rozumiemy więc procesy, jakie przy tej okazji zachodzą, mamy wystarczającą wiedzę, aby być odpowiedzialnym partnerem dla nauki. Przez tę „odpowiedzialność" rozumiem także zrozumienie mechanizmów, jakimi rządzą się uczelnie. Nie ma tutaj żadnej luki komunikacyjnej. Nasz lokalny wkład w tę współpracę to przyznawana od 21 lat Nagroda Siemensa, wspierająca wybitnych polskich naukowców i absolwentów politechnik.

Jeffrey Immelt, prezes GE, powiedział mi, że polscy inżynierowie należą do najlepszych na świecie. Czy pan też tak uważa?

W Polsce istnieje bardzo dobry system nauczania na politechnikach. Bonusem jest i to, że politechniki są popularne wśród młodych Polaków. Kiedy ich absolwenci przychodzą do nas do pracy, widać, że są zmotywowani i solidnie przygotowani. Więc zatrudnienie każdego kolejnego polskiego inżyniera to początek nowej historii sukcesu. Zatrudniamy ich zresztą w Polsce także w specjalnie stworzonym Centrum Inżynieryjnym, gdzie pracują nad wielkimi projektami zagranicznymi – od Chin po Amerykę Południową.

Polska energetyka wymaga głębokiej transformacji. Siemens w tym segmencie gospodarki jest silny. Czy sądzi pan, że bylibyście w stanie wesprzeć taką transformację, chociażby w obniżaniu emisji dwutlenku węgla?

Problem emisji CO2 to na całym świecie zagadnienie polityczne. Musi najpierw dojść do porozumienia określającego cele i limity, a na ich podstawie także zobowiązania. Taka firma jak Siemens nie ma na to wpływu. Natomiast to, co jesteśmy w stanie dostarczyć, to technologie umożliwiające bezpieczeństwo w produkcji energii w warunkach możliwie najmniej szkodliwych dla środowiska naturalnego. Mamy technologie dla elektrowni węglowych, gazowych, pracujących w trybie mieszanym, do produkcji energii ze źródeł odnawialnych, z biomasy, małych i dużych. W tym znaczeniu: oczywiście tak, potrafimy optymalnie wesprzeć produkcję czystej energii, jej przesył i dystrybucję. Ale powiedzmy sobie jasno: nie ma na świecie żadnego kraju, który produkowałby wyłącznie „czystą" energię. Nie mówiąc o tym, że energia nie może być zbyt droga, bo to zrujnowałoby przemysł.

Reklama
Reklama

Wspomniał pan o dobrej współpracy Siemensa z Newagiem. Razem dostarczyliście wagony do warszawskiego metra, które rok temu głośno mówiło o zastrzeżeniach do tego produktu. Czy mimo to widzi pan możliwości współpracy w przyszłości?

Zacznijmy od tego, że nie ma wielkiego projektu bez równie wielkich dyskusji. I Polska nie jest tu wyjątkiem. W tej chwili sytuacja wygląda następująco: dostarczyliśmy wagony, które są zgodnie z planem eksploatowane i nie ma z tym problemu. Odbiorca przekazał nam opinię, że produkt jest zgodny z zatwierdzoną specyfikacją. Czyli ten kontrakt jest w tym sensie zakończony. Jeśli będzie kolejny przetarg na takie dostawy, najprawdopodobniej weźmiemy w nim udział. A naszą współpracę z Metrem Warszawskim oceniam jak najbardziej pozytywnie.

Jesteście w Polsce od 25 lat. Jak sam Siemens zmienił się w tym czasie?

Zaczynaliśmy 1 marca 1991 roku. Firma liczyła 30 osób, nasze obroty wynosiły w przeliczeniu 1,5 mln euro. Dzisiaj w całej polskiej grupie Siemensa oraz w firmach z niej się wywodzących pracuje ponad 11 tys. ludzi, a obroty Siemens sp. z o. o. wzrosły do ponad 2 miliardów euro. Zmieniła się również firma jako taka. Nie zajmujemy się już telekomunikacją,. AGD zostało sprzedane, chociaż jeszcze przez pewien czas sprzęt będzie nosił naszą markę. Nasza polska spółka jest silna w energetyce, przemyśle i szeroko pojętej infrastrukturze. Przeobraziła się również kultura naszej firmy, a moim oczkiem w głowie jest nowa filozofia pracy, którą z pracownikami definiujemy i wdrażamy. Ma ona sprzyjać nie tylko zwiększeniu efektywności i wyników firmy, ale i preferencjom zróżnicowanych pokoleń pracowników, o często zupełnie odmiennych potrzebach i oczekiwaniach, chociażby w odniesieniu do czasu pracy i miejsca, z którego się ją wykonuje.

CV

Peter Baudrexl jest związany z Siemensem od kilkudziesięciu lat. Kierował różnymi działami koncernu, firmami Siemensa w Iranie i Turcji. W latach 1994–1998 prezes ds. handlowych Siemens sp. z o.o. w Polsce. Od 2004 prezes zarządu. Od 2013 prezydent Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Opinie Ekonomiczne
Aleksandra Ptak-Iglewska: prezydent podstawia nogę polskim rolnikom
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Opinie Ekonomiczne
Andrzej Krakowiak: „Wyprodukowane w (podzielonej) Europie”
Opinie Ekonomiczne
Piotr Arak: Zamiast zwalniać ludzi, AI dokłada im więcej pracy
Opinie Ekonomiczne
Maciej Stańczuk: Europie przydałby się ktoś w rodzaju Elona Muska
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama