Protest się zakończył, ale przełomu w negocjacjach nie ma. – Zapoznałyśmy społeczeństwo i rząd z naszymi postulatami. Nadszedł czas opuszczenia galerii sejmowej – tłumaczyła jedna z protestujących Lilianna Pietrowska z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
Pielęgniarki chcą, by do nowej ustawy zdrowotnej wprowadzić przepisy zakazujące im pracy na kontraktach. Sprzeciwiają się temu siostry, które już z takiej formy zatrudnienia korzystają.
W sprawie kontraktów wypowiedziała się w piątek rzecznik praw obywatelskich Irena Lipowicz.
Zaznaczyła, że wobec orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego zakazanie pielęgniarkom pracy na kontraktach byłoby niezgodne z konstytucją (Trybunał wypowiedział się w tej sprawie w 2005 roku).
Dodała jednak, że warto tworzyć przepisy, które zapobiegną zmuszaniu pracowników do rezygnowania z umów o pracę i przechodzenia na kontrakty.
Podobne stanowisko prezentuje rząd. Pielęgniarkom nie udało się uzyskać jego zmiany.
Z dalszego protestu w Sejmie zrezygnowały po rozmowie z prezydentową Anną Komorowską. Zapowiadają, że teraz będą prosić o spotkanie z prezydentem.