Reklama

Drożej za leki po transplantacjach

Pacjenci po przeszczepach boją się, że nie będzie ich stać na leki, które muszą przyjmować, by nie doszło do odrzucenia organu.

Publikacja: 24.05.2017 23:10

Drożej za leki po transplantacjach

Foto: 123RF

Nawet o 1000 zł zdrożały refundowane leki dla pacjentów po transplantacjach, w tym zawiesiny dla dzieci. Majowa lista refundacyjna zmieniła dotychczas obowiązujące odpłatności za środki immunosupresyjne, czyli zapobiegające odrzuceniu przeszczepu, przeciwgrzybicze i antywirusowe, które podrożały nawet kilkaset procent.

Za valcyte zamiast 3,20 zł trzeba teraz zapłacić 1327,15 zł, a ceglar z 3,20 zł zdrożał do 1057,82 zł. Najmniejsza podwyżka wynosi kilkadziesiąt złotych – z 20 do 60 zł, które stanowią 200 proc. poprzedniej ceny.

Z podwyżek tłumaczył się wczoraj na zwołanym w tej sprawie posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia wiceszef resortu Zbigniew Król. – Nowe leki, które weszły do refundacji jako pierwsze odpowiedniki, są tak samo skuteczne i bezpieczne jak leki oryginalne – uspokajał.

Na pytanie pacjentów, czy państwo zagwarantuje im, że zamienniki leków nie spowodują odrzucenia organu, odpowiedział, że są to leki z rejestracją Europejskiej Agencji Leków (EMA). – Nie mamy podstaw, by podejrzewać, że są nieskuteczne – mówił.

Tymczasem prof. Tomasz Grodzki, torakochirurg i transplantolog, autor pierwszego w Polsce udanego przeszczepu płatu płuca od żywego dawcy, senator PO, ma na ten temat inne zdanie: – Owszem, leki generyczne zawierają te same substancje, jednak jej nośnik jest inny. Ludzie po przeszczepach mają zmniejszoną odporność i jeśli po latach przyjmowania leku oryginalnego nagle przestawia się na generyczny, mogą u nich wystąpić groźne objawy uboczne, łącznie z odrzuceniem przeszczepu – tłumaczy prof. Grodzki.

Reklama
Reklama

Jego zdaniem w przypadku niektórych organów, takich jak wątroba czy serce, oznacza to śmierć pacjenta.

Przewodniczący Komisji Zdrowia Bartosz Arłukowicz pytał z kolei o przeciwwirusową zawiesinę valgancycloviru dla dzieci. Przekonywał, że tani lek generyczny w tabletkach nie jest dobrym zamiennikiem, bo nie da się go odpowiednio dawkować, co w przypadku dzieci możliwe jest tylko pod postacią zawiesiny.

Arłukowicz twierdzi, że nie ma ekonomicznego uzasadnienia dla podwyższania cen leków dla ludzi po przeszczepach, zwłaszcza że ich liczba jest zamknięta – 15 tysięcy osób.

Współpraca: Łukasz Lubański

Ochrona zdrowia
Czy uda się ocalić szpitale na Podkarpaciu?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ochrona zdrowia
Od kilku do 80 pacjentów na godzinę. „Rzeczpospolita” ustaliła, jak obciążone są SOR-y
Ochrona zdrowia
Leczenie bólu w szpitalach. NFZ wykrywa nieprawidłowości. W tle pieniądze
Ochrona zdrowia
Więcej pacjentów z szansą na odszkodowanie z pominięciem sądu. Zapowiedź zmian
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama