W Wielkiej Brytanii w ciągu ostatniej doby wykryto 30 439 zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2. Zmarły 43 osoby chore na COVID-19. Liczba wykrytych zakażeń i zgonów jest niższa niż tydzień temu (o - odpowiednio - niemal tysiąc oraz 41).

Od początku epidemii w Wielkiej Brytanii zmarło 136 953 chorych na COVID-19. Jak podaje Sky News to więcej, niż wynosi populacja Ipswich, miasta we wschodniej Anglii, stolicy hrabstwa Suffolk.

Łącznie w Wielkiej Brytanii co najmniej jedną dawkę szczepionki na COVID-19 otrzymało ok. 90 proc. osób w wieku powyżej 16 roku życia (48 928 952 osoby). Dwoma dawkami zaszczepiono 44 969 396 osób.

Klopp mówił o szczepieniach na konferencji przed meczem Liverpoolu z Manchesterem City (zakończył się remisem 2:2).

Trener przyznał, że nie rozumie jak przeciwnicy szczepień mogą postrzegać szczepienie się jako "ograniczenie wolności". Jak dodał 99 proc. zawodników Liverpoolu jest zaszczepionych.

- Jeśli mówię, że jestem zaszczepiony, inni odpowiadają: "Jak możesz mówić mi, że powinienem się zaszczepić?". To trochę jak z jazdą po alkoholu. Prawdopodobnie każdy z nas był w sytuacji, w której wypił piwo lub dwa i sądził, że nadal może prowadzić, ale - ponieważ prawo na to nie pozwala - więc nie prowadzimy - mówił Klopp.

Zaszczepiłem się, ponieważ martwię się o siebie, ale jeszcze bardziej martwię się o tych wokół mnie

Jurgen Klopp, menadżer Liverpoolu

- To prawo nie chroni mnie, gdy wypiję dwa piwa i chcę prowadzić, chroni innych, ponieważ jestem pod wpływem alkoholu i my akceptujemy te przepisy - dodał.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Klopp mówił też, że nie musiał przekonywać nikogo w Liverpoolu do szczepień. Jak dodał niemal cały skład drużyny jest zaszczepiony.

- Nie rozumiem w jaki sposób to (szczepienie) ogranicza wolność, ponieważ jeśli tak jest, to zakaz prowadzenia po alkoholu również ogranicza wolność - stwierdził.

Menadżer Liverpoolu stwierdził też, że sam zaszczepił się, aby chronić innych.

- Zaszczepiłem się, ponieważ martwię się o siebie, ale jeszcze bardziej martwię się o tych wokół mnie - stwierdził.

- Jeśli zakażę się i będę cierpiał z tego powodu: to moja wina. Jeśli zakażę się i zakażę kogoś innego, to moja wina, a nie jego wina - dodał.