„Cały czas dostajemy fałszywe sygnały” — przyznaje Jason Chen z Gizmodo. „Ale sprawdzając go przez ponad tydzień zebraliśmy wiele dowodów, że tym razem to prawda. Prawdopodobieństwo, że to fałszywka jest znikome”.

Telefon ma oryginalne oznaczenia Apple, a co najważniejsze podzespoły wewnątrz obudowy są specjalnie zaprojektowane dla konkretnego urządzenia. Potencjalny oszust musiałby mieć dostęp do wszystkich tych nowych elementów. I mocno się napracować. Ponadto Apple przyznało, że jeden egzemplarz prototypowego urządzenia zaginął.

Jak będzie wyglądał iPhone 4? Jest nieco mniejszy niż sprzedawana obecnie wersja 3GS. Ma płaską obudowę, metalowe przyciski, nieco mniejszy ekran (lecz prawdopodobnie o wyższej rozdzielczości). Jest też odrobinę cięższy i ma mocniejszy akumulator. Używa też karty micro SIM (podobnie jak iPad).

Jeżeli urządzenie pokazywane przez Gizmodo to rzeczywiście nowy iPhone, wygląda na to, że Apple posłuchało wreszcie użytkowników. Telefon ma m.in. wbudowaną przednią kamerę — podobnie jak wszystkie sprzedawane obecnie telefony tej klasy — umożliwiającą połączenia wideo.

Większy jest też obiektyw standardowej kamery, co może przełożyć się na wyższą jakość zdjęć wykonywanych tym telefonem. Jest też lampa błyskowa i dodatkowy mikrofon, który prawdopodobnie służy do wyciszania szumów otoczenia podczas rozmowy.

Jak to się stało, że iPhone 4 trafił do Gizmodo? Apple znane jest z tego, że starannie ukrywa wszystkie informacje dotyczące produktów, które mają wejść na rynek. Tak było z pierwszą generacją iPhone, tak było również niedawno w przypadku tabletu iPad.

Tym razem jednak przeciek jest dziełem przypadku — lub starannie wyreżyserowaną akcją marketingową, która ma podsycić zainteresowanie mediów. Prototyp zginął, lub został skradziony, 27-letniemu inżynierowi Apple Grayowi Powellowi.

18 marca Powell stracił najnowszy gadżet w piwiarni w Redwood City — niedaleko siedziby Apple w Cupertino. Dla niepoznaki, iPhone 4 był w pokrowcu imitującym starszy model. Według Gizmodo działał na nim najnowszy system operacyjny Apple dla telefonów — jeszcze przed jego oficjalną premierą.

Wkrótce po zgubieniu lub kradzieży, Apple zdalnie zablokowało telefon. Serwis Gizmodo odkupił jednak urządzenie z rąk znalazcy i zaoferował Powellowi i Apple jego zwrot. Zanim jednak firma zdążyła gadżet odebrać, Gizmodo opublikował jego dokładny opis wraz ze zdjęciami.