Tomasz Błeszyński, pośrednik, doradca na rynku nieruchomości, wiceprezydent Federacji Porozumienie Polskiego Rynku Nieruchomości:
Dzisiejsza sytuacja gospodarcza, w tym rosnące bezrobocie, nie rokuje dobrze dla rynku nieruchomości w 2013 roku.
Na pewno jednak drożej nie będzie. Należy się raczej spodziewać dalszych obniżek cen ofertowych mieszkań na rynku pierwotnym i wtórnym. W segmencie lokali popularnych obniżki będą znaczące z powodu nadpodaży.
Jedynie naprawdę luksusowe apartamenty w prestiżowych lokalizacjach utrzymają swoją cenę. Na rynku wtórnym ceny przeszacowanych lokali się urealnią i będzie królować kupujący posiadający gotówkę.
Ewentualna stabilizacja rynku nieruchomości i powolny wzrost cen mogą nastąpić najwcześniej w 2016 roku.
Jeśli chodzi o inwestowanie, to lokowanie kapitału w nieruchomości jest bardziej bezpieczne i korzystne niż w akcje, obligacje czy metale szlachetne, stare wino albo dzieła sztuki.
Trzeba jednak pamiętać że inwestycje w domy jednorodzinne nie są dziś opłacalne. Kupowanie "na oślep" lokali użytkowych czy mieszkalnych w mało atrakcyjnych lokalizacjach jest również mało rentowne.
Także zyski z wynajmu mieszkań nie są zadowalające - wynoszą 4-6 procent w skali roku. Najwięcej można zarobić inwestując w projekty ziemskie (grupowe kupowanie ziemi rolnej- red.), gdzie stopa zwrotu wynosi min. 20 -30 procent w skali roku.