Reklama

Napływ gotówki na rynek mieszkań mocno zwolnił

Choć w czasie pandemii Polacy wycofali z lokat 65 mld zł, nie rzucili się do zakupów mieszkań za te pieniądze. Przyczyniły się do tego obawy o wpływ Covid-19 na gospodarkę.

Aktualizacja: 12.10.2020 13:06 Publikacja: 11.10.2020 21:00

Napływ gotówki na rynek mieszkań mocno zwolnił

Foto: Adobe Stock

W II kwartale udział zakupów mieszkań z udziałem środków własnych spadł do 31 proc. – wynika z danych Narodowego Banku Polskiego. To duża zmiana, bo w poprzednich dwóch kwartałach wskaźnik ten sięgał ponad 70 proc., a rok temu około 65 proc.

Obawy inwestorów

Dane te dotyczą rynku pierwotnego w siedmiu największych miastach Polski. Transakcje gotówkowe były warte w II kwartale tylko niespełna 300 mln zł w porównaniu z rekordowymi 5,66 mld zł w I kwartale i 3,37 mld zł rok temu.

NBP tłumaczy, że spadek szacowanego udziału zakupów mieszkań za gotówkę wiąże się z bardzo niską sprzedażą mieszkań w tym okresie. Łączna wartość wszystkich transakcji w omawianej grupie na rynku pierwotnym była warta w II kwartale tylko 3,24 mld zł wobec ponad 9 mld zł w pierwszych trzech miesiącach tego roku. Jednocześnie wartość udzielonych hipotek wciąż była całkiem wysoka.

– Dane te dotyczą okresu zamknięcia gospodarki, gdy obowiązywało wiele restrykcji związanych z przemieszczaniem się z powodu pandemii. W takich warunkach spadek transakcji gotówkowych jest naturalny, a zmniejszenie udziału tych transakcji w sprzedaży ogółem może wynikać z tego, że duża część sprzedaży na kredyt mogła być konsekwencją umów zawartych jeszcze przed wprowadzeniem obostrzeń związanych z epidemią – mówi Wojciech Matysiak z zespołu analiz sektorowych PKO BP.

Reklama
Reklama

– Zwłaszcza początek II kwartału to okres dużej niepewności związanej z przebiegiem epidemii oraz jej wpływem na gospodarkę, a co za tym idzie na sytuację finansową potencjalnych inwestorów oraz ceny nieruchomości. Lockdown przełożył się również na załamanie na rynku wynajmu krótkoterminowego, który niepewność tę spotęgował – dodaje Krzysztof Mrówczyński, kierownik zespołu analiz sektorowych w Banku Pekao. W tych czynnikach i generalnie większej elastyczności inwestorów w zakresie podejmowanych decyzji zakupowych (w porównaniu z nabywcami kredytowanymi) upatruje powodów zmiany struktury dokonywanych transakcji w II kwartale. Czynniki te przeważyły, przynajmniej na razie, nad chęcią poszukiwania zysków, bo w obliczu zerowych stóp procentowych i dużej nadpłynności banki ścięły oprocentowanie dużych lokat praktycznie do zera. Oczekiwano więc, że wycofywane z lokat pieniądze zaleją rynek mieszkań (od końca lutego ubyło z nich 65 mld zł).

Rentowność maleje?

Spadek zakupów gotówkowych, utożsamianych z inwestycjami, może mieć zdaniem Matysiaka związek ze wzrostem niepewności inwestorów co do przyszłej sytuacji gospodarczej i rentowności najmu. Mogą mieć obawy o dochody gospodarstw domowych, wzrost bezrobocia czy negatywne tendencje na rynku wynajmu krótkoterminowego wynikające z ograniczenia turystyki oraz rezygnacji z wynajmu przez wielu studentów i pracowników w związku z wdrożeniem nauki i pracy online.

– Niższy popyt znalazł już odzwierciedlenie w stopniowym spadku stawek za wynajem, który obserwujemy od połowy III kwartału – mówi Matysiak. Dla posiadaczy mieszkań pewną rekompensatą za niższe stawki i niższą rentowność najmu są cięcia stóp procentowych, które zmniejszają koszt obsługi długu zaciągniętego na zakup takiego lokalu.

Co dalej? Eksperci PKO BP oceniają, że w najbliższych kwartałach niższy popyt na mieszkania może przyczynić się do spadku cen nieruchomości, bo działanie czynników popytowych zostanie wzmocnione podażowymi. Chodzi głównie o wysoką liczbę rozpoczętych projektów mieszkaniowych, z dominacją mieszkań przewidywanych do przekazania w latach 2021–2022. Niewielki przyrost przedpłat klientów przy istotnym wzroście projektów w toku negatywnie wpływa na płynność finansową deweloperów i może nasilać tendencje spadkowe cen na rynku pierwotnym. – Zmiany cen lokali będą zależały od skali ożywienia gospodarczego, a ono od rozwoju pandemii. Wyhamowania trendu spadkowego cen spodziewamy się w drugiej połowie przyszłego roku, czemu będą sprzyjały niskie stopy procentowe i stopniowe dostosowanie po stronie podażowej.

– Nastroje uległy znaczącej poprawie latem, co w połączeniu z zerowymi stopami procentowymi skutkowało ponownym ożywieniem aktywności inwestorów. W obliczu nasilenia pandemii w ostatnich tygodniach istnieje jednak ryzyko, że ponowny wzrost niepewności i wprowadzane ograniczenia gospodarcze mogą negatywnie wpływać na liczbę transakcji zawieranych. Jednak w naszej opinii w mniejszym stopniu wpłyną na ceny rynkowe mieszkań – uważa Mrówczyński. W II kwartale ceny transakcyjne na rynku pierwotnym zmalały według danych NBP wobec jeszcze niedotkniętego pandemią I kwartału o 1,2 proc. Na wtórnym urosły zaś o 4,5 proc.

Mocne odbicie sprzedaży lokali w III kwartale

Po objętym lockdownem II kwartale br. w okresie lipiec–wrzesień deweloperzy związani z rynkiem kapitałowym odnotowali odbicie sprzedaży.

Reklama
Reklama

Skala poprawy może robić wrażenie, ponieważ wzrost kwartał do kwartału sięgnął 44 proc., wynik jest też tylko o 2 proc. słabszy niż uzyskany w III kwartale ub.r. Również jeśli chodzi o rezultat narastająco, lockdownowa wyrwa nie jest głęboka: po trzech kwartałach spółki znalazły nabywców na 15,9 tys. mieszkań, o 9 proc. mniej niż rok wcześniej. Wyniki poszczególnych spółek są spolaryzowane: są dwucyfrowe zwyżki, ale i spadki. – Dane dobitnie pokazują, jak w III kwartale, przy ograniczonej podaży kredytów hipotecznych, na rynek mieszkaniowy płynęła potężna fala gotówki, m.in. z niemal nieoprocentowanych lokat. Podobnego efektu spodziewam się w IV kwartale. Rynek mieszkaniowy jest postrzegany jako bezpieczna przystań dla kapitału nawet mimo tego, że wynajem jest teraz trudniejszym i przynoszącym mniejsze zwroty biznesem niż jeszcze rok temu – mówi Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments.

Kazimierz Kirejczyk, wiceprezes JLL, mówi, że sprzedaż spółkom giełdowym wypadła lepiej niż branży w sześciu głównych aglomeracjach, ale nie ujawnia wstępnych szacunków – wyniki monitoringu zostaną ogłoszone za dwa tygodnie.

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama