– Rok 2014 na rynku mieszkaniowym był owocny dla większości deweloperów. Liczba sprzedanych lokali oraz rozpoczynanych projektów przekroczyła historyczne poziomy notowane w latach 2006–2007 – zwraca uwagę Łukasz Ziob, prezes firmy Galinvest Polonijna, który zauważa też wzrost popytu na grunty pod osiedla. – Szczególnym powodzeniem cieszyły się działki z pozwoleniem na budowę, na których można było od razu rozpocząć inwestycje – podkreśla Łukasz Ziob.
Zanim powstaną
Miniony rok do udanych zalicza też Ewelina Juroszek, dyrektor ds. sprzedaży w spółce Atal. – Na taką ocenę nie ma wpływu upadek kilku deweloperów, co w czasach kryzysu odbiłoby się na nastrojach klientów – mówi dyrektor.
– Zgodnie z prognozami analityków 2014 r. na rynku pierwotnym był bardzo dobry, zarówno dla nas, jak i pozostałych dużych graczy rynkowych – zapewnia Małgorzata Ostrowska, członek zarządu J.W. Construction. – Otoczenie rynkowe sprzyja deweloperom. Wskaźniki nastrojów konsumenckich są w trendzie wzrostowym. Spodziewamy się, że kolejny rok będzie dla naszej branży jeszcze lepszy.
W ocenie prezesa firmy Galinvest hitem minionego roku były niewielkie mieszkania na dobrze skomunikowanych osiedlach. – Pomimo dużej krytyki programu „Mieszkanie dla młodych" u nas korzysta z niego kilkadziesiąt procent klientów. Lokale spełniające kryteria „MdM" na pewno są hitem w Krakowie – przekonuje Łukasz Ziob.
Także w opinii Rafała Zdebskiego, dyrektora handlowego spółki Inpro, 2014 rok upłynął pod presją programu „MdM". – Niskie stopy procentowe przyczyniły się do zamykania lokat przez klientów, którzy zainwestowali oszczędności w nieruchomości – zwraca uwagę Zdebski. Jego zdaniem ze względu na ceny najlepiej sprzedawały się kawalerki i mieszkania dwupokojowe.