Reklama

Rynek mieszkań w 2015 roku - prognozy

Deweloperzy idą za ciosem. Wykorzystując dobrą koniunkturę, część firm zapowiada podniesienie cen lokali w tym roku. Czy to już nowa hossa?

Aktualizacja: 05.01.2015 08:30 Publikacja: 05.01.2015 07:57

Rynek mieszkań w 2015 roku - prognozy

Foto: Fotorzepa/ Sławomir Mielnik

Podwyżki planuje co piąty deweloper. Co czwarta firma je rozważa, a ponad połowa nie myśli o zmianach w cennikach – wynika z ankiety przeprowadzonej wśród deweloperów przez Home Brokera. – Chętnych do obniżenia cen mieszkań brakuje – podkreśla Marcin Krasoń, analityk tej firmy. – Zgodnie z zapowiedziami ceny mogą pójść w górę o kilka procent. Ale nie nazwałbym tego hossą. To raczej chęć wykorzystania dobrej koniunktury, o której świadczą dobre wyniki sprzedażowe w 2014 r. Deweloperzy chcą po prostu więcej zarobić.

Maciej Górka, analityk portalu Domiporta.pl, ocenia, że o pierwszych symptomach hossy mogą mówić tylko prężnie działający deweloperzy, którzy według danych firmy REAS zanotowali największe od 2007 r. wyniki sprzedaży.

W cenie dobre adresy

O rozbudzonych apetytach firm mówi także Jarosław Jędrzyński, analityk portalu RynekPierwotny.pl. – Podwyżki planuje kilkanaście procent deweloperów – szacuje Jędrzyński. – Trudno jednak znaleźć racjonalne przesłanki przemawiające za takim scenariuszem – dodaje. Jak tłumaczy, atmosferę ożywienia wywołał duży popyt inwestycyjny po obniżce stóp procentowych. – Ofertowe ceny mieszkań, zwłaszcza mniejszych, się ustabilizowały, a w dobrych lokalizacjach wzrosły o 2–4 proc. – zaznacza analityk.

Masowych podwyżek nie spodziewa się Marcin Uryga, analityk Emmerson Realty. – Większość firm nie zdecyduje się na nie ze względu na dużą konkurencję – twierdzi Uryga.

Jego zdaniem zdrożeć mogą mieszkania w sprawdzonych, cieszących się niesłabnącym zainteresowaniem inwestycjach i w projektach, które w danym rejonie nie mają konkurencji. – Ceny mogą podnosić firmy, które w ostatnim czasie czerpały pełnymi garściami ze wzmożonego popytu i bez problemu zrealizowały plany sprzedażowe. Większość podwyżek będzie wynikała z postępującego zaawansowania budowy, a w przypadku najnowszych inwestycji – zakończenia  przedsprzedaży. Jeśli projekt będzie wyprzedany w dużym stopniu na długo przed ukończeniem, to w wielu przypadkach deweloperzy zdecydują się na podniesienie cen – ocenia. Ale, jego zdaniem, będą to tylko kilkuprocentowe zwyżki.

Reklama
Reklama

Monika Rużańska, analityk redNet Property Group, zauważa, że część deweloperów już w minionym roku podnosiła ceny mieszkań wraz z kwartalnym wzrostem limitów w „MdM". – Presję na podwyżki będą wywierały rosnące ceny materiałów budowlanych, i co za tym idzie, wzrost kosztów budowy mieszkań – ocenia Rużańska. Według niej droższe mogą być inwestycje, które dopiero weszły lub wejdą do sprzedaży w najbliższym czasie.

– Widać tendencję podwyższania cen wraz z postępem prac. Najtaniej jest zazwyczaj w przedsprzedaży lub na początku budowy, kiedy deweloper zbiera pieniądze, by móc uzyskać finansowanie inwestycji. Potem ceny mieszkań idą w górę, zwykle o kilka procent.

Na drogich gruntach

Zdaniem Małgorzaty Ostrowskiej z J.W. Construction ceny mieszkań spadły już na tyle, na ile mogły spaść. – Spółki muszą narzucać odpowiednią marżę, w przeciwnym razie banki nie będą kredytowały inwestycji – mówi Ostrowska. J.W. Construction nie planuje znaczących podwyżek. Jednak w kolejnych etapach inwestycji tej firmy mieszkania są nieco droższe.

Według Romy Pikulskiej z Red Parku podwyżki cen to już fakt. – Kontynuacja tego trendu jest nieunikniona. Na regularne podwyżki wpływają „MdM" oraz rosnący popyt – tłumaczy.

Jej firma planuje podwyższenie cen tańszych mieszkań. Do 5 proc. mogą zdrożeć małe lokale budowane przez RGR Developer. Wyższe ceny mogą obowiązywać też w nowo uruchamianych projektach spółki Twoje M, w których firma zastosuje nowe rozwiązania.

Podwyżek nie planuje Budimex Nieruchomości. – Jedynie w Krakowie, gdzie mamy inwestycję Nowe Czyżyny, możliwe są niewielkie zwyżki. Każdy kolejny etap będzie nieco droższy. Ale za mkw. klienci i tak zapłacą mniej, niż wynosi limit w „MdM" – mówi Ewa Perkowska z Budimeksu.

Reklama
Reklama

Jacek Bielecki z Marvipolu zauważa, że część deweloperów zdecydowała się na inwestycje na drogich terenach, licząc na stały wzrost cen mieszkań. – Podwyżki powstrzyma jednak duża podaż. Dla firm budujących na drogich gruntach oznacza to obniżanie marż – mówi Jacek Bielecki.

Podyskutuj z nami na Facebooku, www.fa­ce­bo­ok.com/eko­no­mia. Czy klienci zaakceptują podwyżki cen nowych mieszkań czy też wybiorą rynek wtórny?

Przybywa klientów z gotówką

Popyt na mieszkania nie słabnie także na rynku wtórnym.

Zdaniem Mariusza Kani, prezesa agencji Metrohouse, niskie oprocentowanie kredytów zachęca do finansowania w ten sposób zakupu nieruchomości.

– Na rynek trafiają klienci, którzy w inwestowaniu w mieszkania widzą alternatywę dla trzymania środków na nisko oprocentowanych lokatach. Coraz więcej jest klientów z gotówką – uważa Kania. Zastrzega, że

popyt jest nieco tłumiony poprzez regulacje uniemożliwiające kredytowanie całości zakupu oraz dopłaty zarezerwowane wyłącznie dla rynku pierwotnego.

Reklama
Reklama

– Dostępność mieszkań w programie „Mieszkanie dla młodych" jest, poza największymi miastami, drastycznie niska – mówi Mariusz Kania. W jego ocenie rynek pierwotny najsilniej oddziałuje na wtórny w największych miastach. Jednak nawet w dużych aglomeracjach, np. w Łodzi, ten wpływ jest ograniczony. Transakcje są dokonywane głównie na rynku wtórnym.

– Miniony rok był czasem kontynuacji trendu stabilizacyjnego. Brak przesłanek, by prognozować jakieś zmiany. W statystykach sprzedaży być może zobaczymy wyższe ceny transakcyjne, ale będzie to wynik większego popytu na mniejsze mieszkania, w których metr jest z reguły droższy niż w większych – tłumaczy prezes Metrohouse. – Przy obligatoryjnym, 10 - proc. wkładzie własnym najczęściej poszukiwane nadal będą lokale kompaktowe. Jeśli deweloperzy mogliby budować mieszkania poniżej 20 mkw., stałyby się one bardzo poszukiwane, tak jak to jest na rynku wtórnym.

Opinia

Kamil Niedźwiedzki, analityk portalu Dompress.pl

Już w ostatnich miesiącach część deweloperów podniosła ceny mieszkań. Podwyżki nie były jednak duże, wynosiły najczęściej 1–2 proc., a tylko w nielicznych przypadkach ceny wzrosły do 5 proc. Firmy, które zdecydowały się na podwyższenie cen, tłumaczą decyzję rosnącymi kosztami zakupu gruntów oraz budowy. Zdecydowana większość deweloperów spodziewa się, że ceny mieszkań w 2015 r. będą rosły, choć nie wszystkie firmy planują podwyżki. Firmy przewidują niewielką korektę. Ceny mogą być wyższe, ze względu na lokalizację lub wyższy standard, na osiedlach, których budowa ruszy w nadchodzących miesiącach.

Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Rośnie liczba prywatnych placówek opiekuńczych dla seniorów, ale nie mieszkań
Nieruchomości
Z wynajmowanego mieszkania „na swoje”. Opłaca się?
Nieruchomości
Dla kogo deweloperzy budują w śródmieściu
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama