Reklama

Kupić dom za miastem czy mieszkanie w centrum

Po dekadzie wydatków na dojazdy do Warszawy koszt kupna domu pod miastem zrówna się z kwotą wydaną na 74-metrowe M w stolicy.

Aktualizacja: 11.05.2015 17:06 Publikacja: 11.05.2015 16:47

Kupić dom za miastem czy mieszkanie w centrum

Foto: Freedom Nieruchomości

Kupować lokum w stolicy czy budować dom samemu pod miastem? A może bardziej opłaca się zainwestować w mieszkanie w centrum? Sprawdzali to eksperci Cenatorium, którzy na potrzeby kalkulacji zebrali ceny transakcyjne domów o powierzchni ok. 130 mkw., położonych średnio do 25 km od centrum Warszawy.

– Obliczyliśmy także koszt budowy domu tej wielkości i nabycia działki o powierzchni 1000 mkw. Te dane zestawiliśmy z cenami transakcyjnymi mieszkań o powierzchni od 50 do 130 mkw. w Śródmieściu i na Białołęce. Okazało się, że kupno domu pod Warszawą to wydatek rzędu 460 tys. zł. Za takie pieniądze można kupić np. 45-metrowe mieszkanie w Śródmieściu lub nawet 80-metrowy lokal na Białołęce – wylicza Mariusz Kurzac, dyrektor generalny Cenatorium.

Wybudowanie nowego domu na zakupionej działce to już znacznie wyższy koszt, porównywalny z wartością luksusowego samochodu. W sumie trzeba wyłożyć na ten cel niemal 580 tys. zł. Za tyle można kupić ok. 55-metrowe mieszkanie w centrum lub 100-metrowe na Białołęce.

– Przeciętna pensja warszawiaka, odkładana konsekwentnie w całości przez dziesięć lat, pozwoliłaby na zakup kilkuletniego domu. Budowa domu oznaczałaby kolejne trzy lata zaciskania pasa – mówi Mariusz Kurzac.

W trakcie badania do cen nieruchomości analitycy dołożyli wydatki na dojazdy do pracy (dzięki danym DataWise i Millward Brown). I tak okazało się, że po dziesięciu latach finansowania dojazdów do stolicy koszt kupna 130-metrowego domu pod miastem zrówna się z wydatkiem na zakup 74-metrowego lokum w stolicy.

Reklama
Reklama

Jeśli wybudujemy dom sami, to w ciągu dekady – wraz z dojazdami – taki projekt pochłonie kwotę, za którą moglibyśmy kupić własne M o powierzchni ok. 89 mkw. (ceny uśrednione dla całej Warszawy).

Marek Turlejski, partner w firmie DataWise, zwraca uwagę, że zarówno Warszawa, jak i jej okolice coraz bardziej się dzielą na bogatsze i biedniejsze dzielnice, co widać w danych obrazujących profil mieszkańców danego terenu.

– Przyszli sąsiedzi liczą się równie mocno dla kupujących mieszkanie co bliskość szkoły, parku czy szybki transport spod domu do centrum. Dobre lokalizacje przyciągają osoby z większym budżetem, co doprowadza do dalszego wzrostu cen nieruchomości w danej okolicy – mówi Marek Turlejski, partner w DataWise.

Z badań wynika także, że poszukujący nowego M powinni wziąć pod uwagę, że np. Białołęka oferuje najwięcej przedszkoli, zarazem najmniej gimnazjów (na tysiąc mieszkańców, w porównaniu ze Śródmieściem i gminami podwarszawskimi).

To jednak na Białołęce mieszka zdecydowanie najwięcej młodych, dobrze zarabiających osób (spośród trzech analizowanych lokalizacji) żyjących w większych domach i mieszkaniach.

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama