Fabryka Norblina, czyli flagowy projekt giełdowego dewelopera Capital Park, formalnie pozwolenie na użytkowanie otrzymała z końcem sierpnia br., teraz nastąpiło uroczyste otwarcie tego wielofunkcyjnego kompleksu. Jak przypomniał prezes Capital Parku Jan Motz, proces zabrał 13 lat, ale efektem jest kolejny projekt – obok Browarów Warszawskich, Hali Koszyki czy Elektrowni Powiśle – powodujący, że Warszawa staje się wyjątkowym miejscem na mapie tej części Europy.

– W 2008 r. kupiliśmy te 2 hektary, w 2011 r. rozpoczęliśmy współpracę z pracownią PRC Architekci, w 2012 r. uzgodniliśmy program prac konserwatorskich. Pozwolenie na budowę otrzymaliśmy w 2012 r., budowa ruszyła w 2017 r. i w sierpniu br. uzyskaliśmy pozwolenie na użytkowanie – wyliczyła Kinga Nowakowska, członkini zarządu ds. operacyjnych w Capital Park.

Podkreśliła, że laury należą się m.in. kluczowym aktorom: poza PRC Warbudowi – generalnemu wykonawcy, Soletanche – wykonawcy fundamentowania specjalistycznego (bo Norblin jest trochę jak góra lodowa: część podziemna głębokością ustępuje niewiele wysokości części naziemnej), a także Monument Service – firmie specjalizującej się w restaurowaniu zabytków – w szczytowym momencie na placu budowy obecnych było 100 konserwatorów.

Czym Norblin jest dziś? To 44 tys. mkw. powierzchni biurowej. – To było dla nas trochę zaskoczenie, ale i wielki sukces, bo 100 proc. biur wynajęliśmy jeszcze na etapie przed uzyskaniem pozwolenia na użytkowanie. Siedziby mają tu Allegro, Japan Tobacco International, SEB Bank i ISS World Services – powiedziała Nowakowska. Na część biurową będzie się niebawem składać również Bee Creative – 1 tys. mkw. strefy coworkingowej – to marka stworzona przez Capital Park.

Poziom najmu części handlowo-usługowo-rozrywkowej to ponad 62 proc., wkrótce spodziewane są kolejne umowy. Norblin to również autorskie kameralne kino Kinogram, wokół którego kręcić się będzie życie kulturalne, co ma być kluczowym wyróżnikiem. Na Wolę po 11 latach wrócił też kultowy BioBazar. Ponadto na kompleks składa się już nie tyle food court, ile prawdziwe food town, czyli 3 tys. mkw. gastronomii – najwyraźniej największy tego typu przybytek w skali kraju. Kolejne miesiące przyniosą otwarcie kolejnych przestrzeni.

Igor Galas, architekt i partner w PRC, przyznał, że Fabryka Norblina była najtrudniejszym projektem w historii pracowni i jednym z najtrudniejszych w Polsce, m.in. ze względu na multum budynków pod ochroną konserwatorską, położenie w centrum aglomeracji, ale i oczekiwania inwestora, który w ramach 65 tys. mkw. powierzchni najmu wymyślił taką wielość funkcji.

– Zaprojektownie takiego kompleksu to jedno, zbudowanie go też, ale największym wyzwaniem było zbudowanie tego konceptu w świadomości ludzi: od konserwatorów zabytków, przez włodarzy, po przedstawicieli instytucji finansowych. To wielki projekt zjednywania sobie ludzi – podkreślił Galas.

Tak wielkie przedsięwzięcie nie byłoby możliwe bez ogromnych pieniędzy. Bank Pekao wyłożył prawie 100 mln euro kredytu, a 60 mln euro udostępnił Europejski Bank Inwestycyjny.

Wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski, gratulując wytrwałości i końcowego efektu, przytoczył słowa duńskiego architekta Jana Gehla – że miarą dobrej architektury jest to, jak często ludzie chcą z niej korzystać.