Obligacje na kwotę do 20 mln zł wyemituje Novdom, spółka deweloperska z grupy firm rodziny Sosnowskich należąca do właściciela polskiego producenta rowerów Kross, firmy powstałej 30 lat temu. W II półroczu Novdom planuje wprowadzić na rynek 600 mieszkań. Tyle lokali jest już w budowie, a w przygotowaniu – 1,5 tys.

Novdom powstał w 2006 r. Buduje osiedla m.in. w Olsztynie, Ciechanowie, Ostrowi Mazowieckiej, Płońsku, Ostrołęce, Mławie. Inwestował też w Makowie Mazowieckim, Przasnyszu, Szczytnie i w Warszawie. Od 2008 r. deweloper wybudował 2,5 tys. mieszkań – od małych miejskich kamienic liczących nie więcej niż 50 mieszkań po duże osiedla z 300–400 lokalami.

Dywersyfikacja biznesu

– Moim założeniem od samego początku było budowanie nowych biznesów w grupie firm rodziny Sosnowskich oraz mądra dywersyfikacja – mówi Zbigniew Sosnowski, prezes spółki Novdom. Pomysł na biznes deweloperski rodził się 15 lat temu. – Wiedziałem, że rynek nieruchomości ma ogromny potencjał. W Polsce brakowało mieszkań. Ze statystyk wynikało, że nasz kraj plasuje się w końcówce Europy pod względem mkw. mieszkań przypadających na mieszkańca – wspomina.

Nowe inwestycje Novdomu powstaną w znanych już firmie miastach. Na celowniku są też kurorty turystyczne. W Mikołajkach firma planuje osiedle ze 160 apartamentami (łączna powierzchnia niemal 8 tys. mkw.). Druga inwestycja w tej miejscowości ma liczyć 80–100 lokali (4 tys. mkw.).

Firma poszukuje atrakcyjnych gruntów, prowadzi negocjacje i zamyka transakcje zakupu działek w Warszawie. Na stołecznej Białołęce deweloper zapowiada budowę 100 mieszkań (ponad 5 tys. mkw.). W innej warszawskiej lokalizacji ma powstać 200 lokali (9 tys. mkw.). Inwestycje mają być sfinansowane z obligacji.

– Dobre grunty to jeden z ważniejszych elementów rozwoju w tym biznesie – podkreśla Zbigniew Sosnowski. – Jednym z kluczowych kryteriów wyboru mieszkania jest lokalizacja osiedla. Staramy się wybierać jak najlepsze lokalizacje. W najbliższym czasie na działki planujemy przeznaczyć 50–60 mln zł.

Na rynku jest miejsce na nowe firmy? Prezes Sosnowski przyznaje, że konkurencja jest duża, a rynek rozgrzany. Szanse, jak mówi, mają deweloperzy, którzy rozumieją potrzeby klientów. Dobrze przygotowany produkt zawsze się sprzeda. Zbigniew Sosnowski zapowiada, że w najbliższej przyszłości spółka będzie dopasowywać ofertę także do potrzeb inwestorów i funduszy działających na rynku mieszkań na wynajem.

Osiedla buduje też Gdańskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej (GPEC). Firma wchodzi na nowe rynki mieszkaniowe. – W DNA mamy energetykę. Przez wiele lat jako firma ciepłownicza zbudowaliśmy w północnej Polsce rozpoznawalność, zdobyliśmy zaufanie klientów, wykształciliśmy kadrę inżynierską i zdobyliśmy inżynierskie doświadczenia w zarządzaniu złożonymi projektami – podkreśla Marcin Lewandowski, prezes GPEC. – Uznaliśmy, że są to zasoby, które można wykorzystać szerzej. A ponieważ energetyka się zmienia, konsumenci stają się prosumentami, a rynek ewoluuje, postanowiliśmy kilka lat temu zdywersyfikować nasz biznes.

Firma weszła najpierw na rynek zarządzania technicznego nieruchomości. – Zaczęło się od centrum biznesowego na Pomorzu. Uczyliśmy się tego biznesu. Okazało się, że idzie nam dobrze. Pojawiły się kolejne kontrakty, tym razem już w całej w Polsce. Dziś zarządzamy ponad 2 mln mkw. powierzchni u takich klientów jak np. Stadion Śląski czy Polsat Plus Arena Gdańsk – mówi prezes Lewandowski. – Usługa z roku na rok staje się coraz bardziej znaczącym źródłem naszych przychodów.

Firma rozwinęła też wykonawstwo generalne inwestycji, nie tylko ciepłowniczych. Potem poszła w stronę budownictwa mieszkaniowego, budując w Gdańsku osiedle mieszkań i domów w zabudowie szeregowej.

– Mając dobre doświadczenia z Gdańska, rozpoczęliśmy współpracę z deweloperem z Tczewa, gdzie zostaliśmy generalnym wykonawcą nadwiślańskiej inwestycji Kamienica Zamkowa – mówi prezes GPEC.

To luksusowy pięciopiętrowy apartamentowiec w samym sercu Bulwaru Nadwiślańskiego. Zaplanowano w nim 136 mieszkań o powierzchni od 25 do 219 mkw. Na ostatniej kondygnacji są dwupoziomowe apartamenty, a na parterze – lokale usługowe.

Nisze do wypełnienia

– Wciąż poszukujemy nowych źródeł przychodów i rozwijamy istniejące, pozostając jednocześnie wiernym energetyce. Nie dywersyfikujemy na oślep, staramy się uzupełniać portfel usług tak, by był on spójny i szyty zgodnie z potrzebami rynku – podkreśla Marcin Lewandowski. – Nigdy jednak nie myśleliśmy o sobie jako o deweloperze. Byłoby to aroganckie. Poza tym nie chcemy stanowić konkurencji dla gigantów, które w tej branży działają od lat. Niemniej wciąż widzę w budownictwie nisze, które czekają na wypełnienie. W takich właśnie sytuacjach firmy naszego pokroju sprawdzają się idealnie. Mając kontakt z mieszkańcami, wiemy, czego szukają.

Mieszkania buduje też firma związana z mięsnym holdingiem Duda. Spółka nieruchomościowa powstała w 1997 r. Od kilku lat działa pod szyldem Duda Development. Prowadzi inwestycje m.in. w Wielkopolsce i w Łodzi.

W tym ostatnim mieście firma rozpoczęła niedawno sprzedaż mieszkań z drugiego etapu osiedla Diasfera Łódzka przy ul. Kilińskiego. Powstanie tam 245 mieszkań. Do oferty trafiło 118 lokali o powierzchni od 26 do 78 mkw. Parter budynku zajmą powierzchnie handlowo-usługowe. Inwestycję Duda Development prowadzi razem z firmą FB Antczak.

Na rynek deweloperski z innych branż weszły też Ochnik Development i Tacit Development.

Pierwsza firma jest związana z marką produkującą odzież i obuwie, druga – inwestor m.in. apartamentowca Cosmopolitan w Warszawie – wyrosła z biznesu energetyczno-paliwowego.