Reklama

Rynek mieszkań w 2014 roku

Na rynku mieszkaniowym po kilku chudych latach nastały te lepsze. Klienci kupują więcej. Ceny lokali są stabilne.

Publikacja: 29.12.2014 15:48

Osiedle Zielony Marysin powstaje w warszawskim Wawrze

Osiedle Zielony Marysin powstaje w warszawskim Wawrze

Foto: Materiały Inwestora

Zdaniem Jacka Bieleckiego, dyrektora ds. jakości w spółce Marvipol, mijający rok na rynku pierwotnym był bardzo dobry – zarówno dla deweloperów, jak i kupujących. – Deweloperzy sprzedali rekordową liczbę mieszkań, a nabywcy mogli wybierać w dużej, dopasowanej do ich możliwości ofercie. Ceny były w miarę stabilne – ocenia Jacek Bielecki. – Rekordowo tani kredyt pozwalał na zakup nieco większych mieszkań niż w poprzednich latach. Odbicie rynku nastąpiło w połowie 2013 roku. Sprawdziły się optymistyczne prognozy na 2014 rok.

Dom zamiast lokaty

Tomasz Sznajder, wiceprezes spółki Polnord, twierdzi, że po kilku latach chudych następują te lepsze. – Na rynek mieszkaniowy wkracza stabilizacja i to jest bardzo dobry znak. Nasze prognozy dotyczące sprzedaży mieszkań w tym roku się sprawdzą – mówi Tomasz Sznajder.

Zwraca też uwagę na rynek kredytów. – Bardzo pozytywnym krokiem było obniżenie przez RPP głównej stopy referencyjnej od razu o 50 punktów bazowych. Zaowocowało to znacznym obniżeniem rat kredytów, w tym hipotecznych, co poprawiło ich dostępność – wyjaśnia Tomasz Sznajder. – Obserwujemy silny odpływ kapitału z nisko oprocentowanych depozytów bankowych i jego napływ na rynek nieruchomości. Takiego trendu nie odnotowywaliśmy w poprzednich latach.

A Jacek Bielecki dopowiada, że na początku roku można się było spodziewać systematycznego wzrostu kosztów kredytu, co jednak nie nastąpiło. – Ważne, że pomimo bardzo dużego popytu ceny mieszkań się nie zmieniły. Deweloperzy ich nie podnoszą, mając w pamięci perturbacje, jakie spowodowała bańka cenowa z lat 2006–2007 – tłumaczy dyrektor z Marvipolu.

5838 budowę tylu mieszkań rozpoczęli deweloperzy w listopadzie 2014 roku. To o 20 proc. więcej niż rok temu – podaje Home Broker

Reklama
Reklama

Mijający rok do udanych zalicza także Budimex Nieruchomości. – Pod względem liczby mieszkań wprowadzonych przez nas na rynek był on rekordowy – mówi Ewa Perkowska, dyrektor pionu handlowego w Budimeksie. – Do oferty trafiły 2204 mieszkania (w Krakowie – 1270; w Warszawie – 597; w Poznaniu – 337). Również przedsprzedaż wygląda imponująco. Liczymy, że do końca roku nabywców znajdzie ok. 1600 oferowanych przez nas mieszkań.

O sprawdzonych prognozach mówi także Mirosław Bednarek, prezes Matexi Polska. – W tym roku udało się nam się osiągnąć cele biznesowe, zarówno te dotyczące sprzedaży rozpoczętych projektów, jak i realizacji nowych inwestycji w Warszawie – mówi Mirosław Bednarek.

Co szybko znika

Tomasz Sznajder do mieszkaniowych hitów mijającego roku zalicza wielopokojowe lokale o niewielkiej powierzchni. – Świetnie sprzedawały się mieszkania z trzema pokojami o powierzchni poniżej 60 mkw. Taką ofertę mamy m.in. w inwestycjach CityPark w Łodzi, Dwa Potoki i Dwa Tarasy w Gdańsku oraz na Osiedlu Neptun Ząbki. Szybko znikają najbardziej atrakcyjne lokale w Warszawie. Aby kupić duże mieszkanie w atrakcyjnej cenie, klient musi się zdecydować na transakcję z dużym wyprzedzeniem – zauważa wiceprezes Polnordu. Jego zdaniem największym przegranym wydaje się rządowy program „Mieszkań na wynajem", który rozbudził duże oczekiwania deweloperów, ale jego efekty okazały się skromne. – Wiele nieruchomości, które spełniają wymogi tego programu, nadal czeka na nabywców – mówi Tomasz Sznajder.

Z kolei Ewa Perkowska zwraca uwagę na program dopłat „MdM". – Był on ważny dla kupujących. Jednak, jak podają eksperci, ze względu na jego ograniczenia znaczna część środków przeznaczonych na zakup mieszkania przez młode osoby pozostanie niewykorzystana i powróci do budżetu państwa. Tym samym nie uda się pomóc w zakupie własnego M większej liczbie chętnych – zauważa dyrektor z Budimeksu. I przypomina, że w tym roku kończy się możliwość zakupu mieszkania na kredyt przy 5-proc. wkładzie własnym. W przyszłym roku trzeba będzie mieć w gotówce dwa razy tyle. To także zwiększyło ruch w biurach sprzedaży.

Z kolei Mirosław Bednarek ocenia, że program „MdM" działa coraz lepiej, zwiększając tym samym dostępność mieszkań dla młodych nabywców. – Szczególnie pozytywnie odbieram podwyższenie limitów cenowych, dzięki czemu do puli emdeemowskich nieruchomości trafiły lepsze jakościowo i lokalizacyjnie projekty – uważa prezes Matexi. Zwraca uwagę, że pomimo dużego zainteresowania kawalerkami to kompaktowe mieszkania dwupokojowe stają się powoli „podstawową jednostką mieszkaniową". – Najważniejszy jest jednak dobry rozkład mieszkania, niezależnie od tego, czy ma 40 czy 120 mkw. I właśnie takie funkcjonalne lokale w dobrze zlokalizowanych inwestycjach są wygranymi w mijającym roku – podkreśla.

Pewne trudności ze wskazaniem sprzedażowych hitów tego roku ma Jacek Bielecki. – Na pewno wzrosło zainteresowanie mieszkaniami większymi, zwłaszcza trzypokojowymi. Takie lokale są znacznie częściej kupowane niż w latach poprzednich – mówi dyrektor z Marvipolu. – Za nowy trend w mijającym roku można uznać właśnie duży wzrost popytu na trzypokojowe mieszkania o powierzchni do 60 mkw. Najtrudniej było znaleźć chętnych na bardzo drogie apartamenty. W Polsce jest to wciąż bardzo mały rynek, a oferta, szczególnie w tak zwanych wieżach mieszkalnych, stosunkowo duża. Myślę, że długo jeszcze tego typu mieszkania będą miały bardzo ograniczone grono nabywców – prognozuje Jacek Bielecki.

Reklama
Reklama

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, a.gawronska@rp.pl

Opinia

Krzysztof Kluska, dział rynku pierwotnego agencji Metrohouse

Deweloperzy niewątpliwie mogą zaliczyć rok 2014 do udanych. Nie brakowało chętnych nawet na tzw. dziury w ziemi.

Sprzedaż nowych mieszkań była na tyle dobra, że niektóre firmy już w połowie grudnia zawiesiły działalność, wysyłając pracowników na urlop, bo miały wykonane plany sprzedażowe.

W samej Warszawie pojawiło się kilkanaście nowych inwestycji, które już w pierwszych dniach sprzedaży pokazały, że dziura w ziemi to także dobry produkt, który ludzie chcą kupować. Ta ostatnia kwestia to niewątpliwie zasługa lepszych przepisów prawnych (ustawy deweloperskiej), które chronią interesy kupującego.

Największym, niestety negatywnym, zaskoczeniem jest naszym zdaniem realizacja programu dopłat do kredytów „Mieszkanie dla młodych". Prognozy z początku roku zakładały, że pula pieniędzy na dofinansowanie zakupów nowych mieszkań może się skończyć już w połowie roku. Tymczasem mamy koniec roku, a w Banku Gospodarstwa Krajowego są jeszcze środki na dopłaty.

Reklama
Reklama

Większość specjalistów liczyła, że „MdM" powtórzy sukces programu „Rodzina na swoim". Okazało się jednak, że jednorazowe dofinansowanie w wysokości od 10 do 15 proc. (w przypadku rodzin wielodzietnych trochę więcej) nie cieszy się takim wzięciem, jak zakładano. Powodem takiej sytuacji jest to, że mieszkania mieszczące się w parametrach „MdM" to zazwyczaj lokale na obrzeżach miast, w gorszych lokalizacjach, a warunki kredytowe dla tego typu zakupów wcale nie są superatrakcyjne.

Na pewno zauważyliśmy zmianę u deweloperów w podejściu do klienta. Większość firm, jeśli nie oferuje wykończenia mieszkań we własnym zakresie, to przynajmniej oferuje kupującemu pomoc w znalezieniu wykonawcy wykończenia. Mieszkania, gdzie deweloper od razu oferuje wykończenie mieszkania pod klucz z urządzoną kuchnią i sprzętem AGD, cieszyły się sporym wzięciem. Klienci znacznie chętniej wybierali takie projekty niż te, gdzie musieli odebrać mieszkanie w stanie deweloperskim i sami troszczyć się o remont i wyposażenie. Oczywiście mówimy tu o mieszkaniach z segmentu popularnego. Lokale z wyższej półki czy apartamenty to inna sprawa. Klient, który je kupuje, nie chce mieć kuchni czy łazienki takiej jak pięciu sąsiadów.

—aig

Nieruchomości
Seans na filmowych schodach. Czy to bezpieczne i legalne?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Prezes Develii: w dużych miastach popyt na mieszkania będzie silny co najmniej 10-15 lat
Nieruchomości
Śląsk przyciąga biznes. Są tu wielcy gracze
Nieruchomości
Bogaci Polscy inwestują coraz więcej w nieruchomości komercyjne. Ale to za mało
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama